Czy religia jest swoistym placebo? - zdjęcie
05.07.21, 17:35fot. pixabay.com/yt/screen

Czy religia jest swoistym placebo?

19

Wstęp

Zdrowie i choroba istnieją tak długo jak istnieje ludzkość zawsze były ważnym problemem nie tylko jednostkowym ale co ważniejsze również społecznym. Zdrowie zyskuje również coraz większe znaczenie w naszym codziennym życiu. Jest wiele podejść do zdrowia. Samo zdrowie jest czymś najważniejszym w jednostkowej, ale często zbiorowej ocenie.  Według badań przeprowadzonych przez CBOS z 2010 roku dla 83% Polaków zdrowie jest wartością bardzo ważną dla 12% ważną. Łącznie 95% Polaków uważa zdrowie za bardzo istotną wartość. Jest to wzrost o 5 punktów procentowych  [1]. Jednak ocena stanu zdrowia według diagnozy społecznej z 2011 roku jest coraz niższa.

Rosnąca wartość zdrowia i zarazem subiektywny coraz gorsza ocena stanu zdrowia, przedkłada się na zaufanie do lekarzy i jego nieznaczny spadek. Z roku na rok. Mimo iż 70% ufa lekarzowi to liczba ta zmniejsza się. [3].

Nie dziwi więc fakt zainteresowanie nie tylko lecznictwem nie medycznym, ale w dużej mierze religią i jej wpływowi na zdrowie.

Efekt placebo

Czy religia jest swoistym placebo? Czy odczucia poprawy zdrowia są niczym innym jak złudzeniem psychologicznym? Jest pewną grą podświadomości. Złudzeniem. Żeby zrozumieć mechanizm i różnicę, cudownych uzdrowień (oczywiście spowodowanych przez religię), a placebo. Powinniśmy wyjaśnić na początek czym właściwie to placebo jest. Placebo jest to środek podawany pacjentowi, zamiast leku. Pacjent ma natomiast świadomość, iż dostał lek, a nie środek zastępczy, np. witaminy. Efekt placebo jest faktem. Należy nadmienić, że tylko osoby podatne wg szacunków Beechera jest to 35%, na ten efekt, przy odpowiednim zastosowaniu odczuwają poprawę [4]. Jednak tylko część pacjentów jest podatnych na ten efekt. Część z nich faktycznie czuje się lepiej, nie odczuwa dolegliwości bólowych. Efekt placebo jest tym silniejszy im silniejsza siła sugestii, podtrzymywana i rozbudzana celowo, bądź nieświadomie w pacjencie. Oczywiście oprócz silnej wiary w wyleczenie musi zaistnieć wiele czynników, między innymi wiara i zaufanie do osoby prowadzącej terapię. Właśnie w efekcie placebo moim zdaniem bardzo istotne jest działanie nie tylko lekarzy, ale również psychologów i socjologów mogących rozbudzić to zaufanie w pacjencie. Moim zdaniem efekt placebo może być bardzo pomocny w leczeniu dolegliwości, np. bólowych. Czy też jak twierdzi dr Bąbel, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego depresji.  Rodowód słowa „placebo” wywodzi się z języka łacińskiego – placebo domino ‘czynić coś przyjemnego, pochlebiać komuś’. W 1785 r. w słowniku medycznym placebo definiowano jako metodę leczniczą w medycynie, a w 1811 r. jako lek przynoszący ulgę pacjentowi, ale bez końcowego efektu leczniczego. W połowie XIX wieku wielu wybitnych lekarzy było zwolennikami terapii placebo stosując ją w swojej praktyce. Jeszcze przed II wojną światową wiele europejskich ośrodków leczniczych stosowało terapię lekami bez substancji czynnej, chociaż niektórzy uważali, że jest to oszustwo w szlachetnym celu. Jednak większość ówczesnych lekarzy zgodnie z zasadami etyki uważała, że jest to fałszowanie terapii i tworzenie iluzji chorym.[5] Oczywiście wielu lekarzy wykorzystuje ten efekt. Wg badań dr Bąbla wynika, iż 95% lekarzy stosowało, choć raz placebo, przepisując pacjentowi, bądź radząc mu stosować takie, a nie inne leki [6]. Oczywiście sprawa placebo jest dość kontrowersyjna. Jednak ja uważam, iż powinien być on wykorzystany w lecznictwie, jako jeden z metod wspomagających lekarza i konwencjonalną medycynę. Obok pomocy psychologa i socjologa, efekt placebo powinien odgrywać jedną z ról w medycynie.

Religia i uzdrowienia w medycynie

Bardzo istotnym pytaniem pozostaje jednak efekt placebo w odniesieniu do religii. Religia w medycynie jest nierozerwalna. Od początku istnienia medycyny, była przy niej również religia. Pełni ona w naukach medycznych istotne z punktu widzenia badawczego określone funkcje: Socjologowie medycyny wyróżniają kilka funkcji jakie spełnia religia w medycynie: 1) funkcja eksplikacyjna i sensotwórcza – nadaje znaczenie niektórym pojęciom: choroby, cierpienia, śmierci odnosząc je do Boga i religijnie zdefiniowanego sensu życia, 2) funkcja normatywna i kontrolna - określa stosunek wobec wielu zagadnień  zwłaszcza bioetycznych (np. eksperymenty medyczne, aborcja eutanazja), 3) funkcja opiekuńcza i charytatywna- pomoc chorym w domu, szpitalach i hospicjach, 4) funkcja terapeutyczna – duchowe wsparcie chorego przez kapłana, 5) funkcja uzdrowieńcza - propaguje wiarę w uzdrowieńczą moc modlitwy, sakramentów oraz uzdrowicieli [7]. Oczywiście na pierwszy rzut oka zasada jest taka sama, silna wiara w efekt, silna wiara w osobę prowadzącą rytuał, w tym wypadku nie lekarza a np. księdza. Mówiąc o religii ograniczę się do Rzymskiego Kościoła Katolickiego, religii najczęściej wyznawanej w Polsce. Pytaniem pozostaje czy wiara w uzdrowienie, jest swoistym placebo, bez użycia tabletek, zastrzyków, czy innych środków, które symulują zabiegi medyczne? Czy wiara jest jedynie „placebo dla mas”? Czy jest czymś medycznie niewytłumaczalnym? Oczywiście odpowiedź jak w wielu przypadkach na pewno jest niejednoznaczna. Zastanówmy się chwilę nad tym problemem. Zgodnie z powiedzianą wyżej definicją i przytoczonymi faktami, efekt placebo jest niczym innym jak pewnym działaniem naszej psychiki, poprzez siłę sugestii. Silna wiara w wyleczenie, plus podatność na placebo, oraz element zaufania. Podobnie możemy analizować zjawisko uzdrowień, religijnych. Silna wiara w skuteczność modlitwy. Tylko czy jest to pełny obraz? Efekt placebo odnosi się do schorzeń, natury subiektywnej. Leczenie bólu,  depresji. Jednak poważne choroby leczone placebo? Oczywiście wiele ruchów religijnych bądź parareligijnych używa tego efektu czerpiąc z niego odpowiednie profity. Kwestią odróżniającą uzdrowienie przypisywane wstawiennictwu świętych, bądź uzdrowieniu stricte religijnemu a placebo jest dość istotna. Opiera się ona na wierze jako takiej oraz wstawiennictwu danej osoby, zmarłej bądź żywej. Nie podaje się żadnych tabletek, bądź nie próbuje się wpłynąć na podświadomość. Praktyka uzdrowień religijnych, polega jedynie na sile własnej wiary i co ciekawe to nie jest również konieczne do uzdrowienia religijnego. Modlitwa wstawiennicza osoby trzeciej również  w sposób dość znaczący może doprowadzić do wyleczenia, właściwie uzdrowienia chorej osoby. Możemy badać to na parę sposobów, przyjmując iż siła ludzkiego umysłu (niezbadanego do tej pory fragmentu psyche) powoduje, iż sami możemy się leczyć, wręcz uzdrawiać, bądź przyjmując iż w niektórych przypadkach może nastąpić remisja choroby w sposób jeszcze nieznanych medycynie, bądź przyjąć teologiczny wariant rozważań, na temat ingerencji siły wyższej. Oczywiście w sposób naukowy nie jesteśmy w stanie tej kwestii rozwiązać. Możemy jedynie odnosić się do teorii dotyczących religii jako swoistego efektu placebo. Moim zdaniem uzdrowienia przypisywane religii nie są wynikiem działania placebo. Religia nie jest placebo. Świadczy o tym to, o czym pisałem wyżej. Czasami dotyka osób niewierzących w swoje wyleczenie, często osób niewierzących w dany system religijny, w naszym wypadku i wypadku naszych rozważań w Kościół Rzymsko Katolicki. Często ingerencja rodziny i silne zaufanie oraz wiara w wyzdrowienie chorego. Są to zjawiska bardzo ciężkie to wyjaśnienia, pewien fenomen społeczny. Kolejnym powodem, który świadczy o tym, iż uzdrowienia religijne nie są efektem placebo, w dużej mierze jest powaga chorób, które zostają uzdrowione lub podlegają remisji. Przykładem są poważne choroby neuronowe, takie jak Parkinson. Czy też złośliwe odmiany nowotworu w ostatniej fazie, dającego przerzuty. Uzdrowienie następuje również w sposób nagły, niewytłumaczalny z punktu widzenia nauki medycznej. Co do przykładu takiego uzdrowienia możemy przytoczyć przypadek siostry zakonnej Marie Simon- Pierre, uzdrowionej z choroby Parkinsona.  Uzdrowienie nastąpiło w sposób nagły w nocy z 2 na 3 czerwca 2005 r. i definitywny – do tej pory nie stwierdzono nawrotu najmniejszego nawet objawu choroby. Przypadek Siostry najpierw wnikliwie badała komisja diecezjalna, później grono lekarzy i ekspertów, specjalistów od choroby Parkinsona, którzy mieli do dyspozycji nie tylko dossier medyczne, ale również zeznania 15 świadków znających Siostrę i jej stan zdrowia przed uzdrowieniem. Nauka uznała uzdrowienie Siostry za niewytłumaczalne z punktu widzenia medycznego[8].  Za cuda (a więc nie tylko niewytłumaczalne z punktu widzenia medycznego uzdrowienia, ale również uznane przez Kościół jako wstawiennicze) oficjalnie Kościół Katolicki uznał 67 uzdrowień z Lourdes [9]. Uzdrowienia te były badane przez wiele koncyliów lekarskich i są w 100% niewytłumaczalne medycznie.

Daje nam to podstawy do odrzucenia twierdzenia, iż uzdrowienia przypisywane religii są dalekie od placebo. Choć zgodą jest, iż na pierwszy rzut oka faktycznie tak wyglądają. Nie znamy przyczyn naukowych efektu placebo, wiemy jedynie iż jest wywoływany siłą sugestii, o ile więc bardziej problematycznym jest zakwalifikowanie i znalezienie naukowych przyczyn uzdrowień uznawanych jako uzdrowienia religijne. Pozostaje jedynie wiara, bądź nie wiara w którąś z trzech podanych przeze mnie teorii.

CAM (medycyna niekonwencjonalna) a cudowne uzdrowienia.

Podobne skutki próbują wywoływać bioenergoterapeuci, jednak ich działania są nieskuteczne. Właśnie to jest zastanawiające. Skoro, jak niektórzy twierdzą, bioenergoterapia, nie różni się od religii, czemu usługom bioenergoterapeutów nie przypisuje się uzdrowień? Pomijając nawet te spektakularne, takie jak wyleczenie z chorób terminalnych? Wielu z pacjentów bioenergoterapeutów odczuwa przecież znaczną poprawę zdrowia. Subiektywnie ulega sile sugestii, bliskiej efektowi placebo [10]. Jednak nie zmienia to trwale stanu zdrowia. Czy religia uruchamia inne procesy psychiczne w organizmie? Rozpatrując ten fakt istotnym staje się nie tylko próba podczepienia się bioenergoterapeutów i uzdrowicieli pod konwencjonalną medycynę, ale również próba ubrania to w formuły religijne, bądź nawet sprawiania pozoru łączności z daną religią. Przykładem może być New Age, próba „wplątania” religii wschodu. Ciekawym przykładem jest próba „podciągnięcia się” pod autorytet religijny, pod instytucję Kościoła. "Uzdrowiciel z Nazaretu czyli magia Jezusa Chrystusa" to wykład, którym Polski Cech Bioenergoterapeutów inauguruje nowy rok akademicki 2011/2012. Zapraszamy 17 września w sobotę o godz.12-tej do sali wykładowej nr 107 (pierwsze piętro)przy ul.Długiej 29. Referat wygłosi Jaga Rey, filozof, sekretarz PCB [11].

Wnioski

Jednoznacznie należy określić, iż uzdrowienia przypisywane religii nie są efektem placebo. Są czymś całkowicie innym zarówno w swej naturze jak i działaniu. Opierają się pozorycznie na tych samych założeniach dotyczących sugestii i siły woli, jednak nie można stawiać między nimi znaku równości. Oczywiście uzdrowień przypisywanych religii, biorąc pod uwagę współczesny stan wiedzy nie da się wyjaśnić naukowo. Faktem jest, iż uzdrowienia takie są potwierdzone przez medycynę. Myślę, że kolejnym argumentem przemawiającym za tym, iż to nie jest placebo, świadczy zaciętość z jaką przedstawiciele CAM próbują podciągnąć się pod religię, wykorzystując ją do swoich partykularnych celów. Jedyne co pozostaje, to subiektywna ocena uzdrowień religijnych, oparta na wierze bądź jej braku. Może kiedyś uda nam się rozwikłać tę tajemnicę. Może właśnie chodzi o pewną zbiorową świadomość, niezbadaną do tej pory przez psychologów ani socjologów? Pewne jest, iż takie zjawisko istnieje, nie tylko w wymiarze jednostkowym, ale co istotniejsze grupowym.

Tomasz Pysiak

Bibliografia:

1. Co jest ważne, co można, a czego nie wolno – normy i wartości w życiu Polaków, badania CBOS, Luty 2010

2. Diagnoza Społeczna 2011. Warunki i Jakość życia Polaków, pod red. Czapińskiego J., Panka T., Warszawa 2011

3. Opinie o opiece zdrowotnej, badania CBOS, luty 2010

4. Beecher H. K.,  The Powerful Placebo, Journal of the American Medical Association, vol.159  nr.17,

5. Rostkowska- Nadolska B., Czy placebo może być lekiem [w:] Wiadomości lekarskie LX 3-4, 2007

6. Bąbel P., opis badań [w]:, http://laboratoria.net/pl/aktualnosci/12090.html

7. Patryn R., Pawlikowski J., Sak J., Przygoda-Dreher A., Marczewski K.; Wpływ przekonań religijnych na decyzje terapeutyczne w opinii studentów medycyny; [w:] Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin-Polonia, vol. LX, suppl. XVI, 390 sectio D, 2005r

8. http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd201106&nr=64. 

9. http://www.lourdes-france.org/upload/pdf/gb_guerisons.pdf

10. Piątkowski W., Lecznictwo niemedyczne w Polsce. Tradycja i współczesność, Wydawnictwo UMCS, Lublin

11.  http://www.bioenergoterapeuci.com.pl/kursy_i_szkolenia/warsztaty/188.html

Komentarze (19):

towarzysz Jagoda2021.07.24 9:29
towarzysze marksiści BACZNOŚĆ, do swojego gnoju ODMASZEROWAĆ biegiem !
Polak2021.07.6 4:37
Trudno nazywać oparte o zabobony oszustwo połączone z wyłudzeniem mianem "placebo".
Albert2021.07.5 19:26
Religia nie jest żadnym placebo. Religia jest ordynarnym oszustwem i niczym więcej. Żerowaniem na najgłupszych i najbardziej łatwowiernych odpadach genetycznych.
Anonim2021.07.6 9:12
A to nie może się zawierać w pojęciu "placebo" ? Dlaczego nie ? Lekarz podaje środek twierdząc, że to lek. Bierze za to kasę od pacjenta. Pośrednio lub bezpośrednio. Więc ?
Albert2021.07.6 9:19
Nie może. Placebo jest z definicji dla pacjenta obojętne, nieszkodliwe. Religia zdecydowanie jest szkodliwa.
Anonim2021.07.5 18:43
OPIUM LUDU!
Anonim2021.07.6 9:13
Brawo ! Nareszcie ktoś to cytuje poprawnie.
Basia2021.07.5 18:37
Przez stulecia ludzie się modlili i żyli krótko. A potem zaczęli myć ręce i żyją dłużej...
Anaksymander2021.07.5 18:33
To oczywiste, że religia działa jak placebo. Jeśli ktoś mocno wierzy, że jak sie pomodli to wyzdrowieje, to mu tam pewnie ze 2% szans przybywa. Choć z drugiej strony, jesli modlitwa miałaby mieć jakikolwiek zauważalny wpływ na zdrowie, to powinien on być statystycznie dostrzegalny. Na przykład wierzący powinni, ceteris paribus, żyć dłużej albo śmiertelność niemowląt powinna być u nich mniejsza... Nikt nigdy niczego takiego nie stwierdził. I dlaczego niemodlący się odpowiednio Japończycy żyją dłużej od prawidłowo wyznających Polaków? I dlaczego Polacy nie są istotnie zdrowsi od totalnie zateizowanych Czechów?
Anonim2021.07.5 18:16
discovery nagralo lewitacje mnicha buddyjskiego https://www.youtube.com/watch?v=BShBXdlStWU
Anonim2021.07.5 18:09
po 11.. a jak to wszystko robi wyznawca Jezusa Chris Angel?
Po 11 ...2021.07.5 17:49
No bez przesady! Efekt placebo rzeczywiście istnieje. Potwierdzają to liczne badania. A religia odnosi się do czystego kłamstwa i manipulacji.
Np. jakich?2021.07.5 17:52
"A religia odnosi się do czystego kłamstwa i manipulacji."
Na przykład takich2021.07.5 17:58
że już dwa dni po "szabesie" a wilczur głoduje.
???2021.07.5 18:04
???
Po 11 ...2021.07.5 18:03
Np, takich, ze Jezus chodził w sandałach, choć wiadomo, że w Crocsach.
"Rozmowy" z ateistami.2021.07.5 18:07
O psach i sandałach.
Po 11 ....2021.07.5 18:43
Udowodnij, że Jezus nie chodził w Crocsach!!! Czekam.
Po 11 ...2021.07.5 21:49
Jeśli nie potraficie udowodnić, że Jezus nie chodził w badziewnych, plastikowych pepegach, to znaczy, że chodził CBDO :)