Wiara
Złożoność tego logismos sprawia, że nie mamy polskiego słowa na jego określenie. Niezależnie od kontekstu językowego termin „acedia” zdaje się być najbardziej tajemniczym, a przez to najbardziej inspirującym dla rozmaitych badaczy i autorów; jest chyba najbardziej analizowanym i najczęściej opisywanym z Ewagriuszowych logismoi. Święty Grzegorz Wielki sprowadza go do lenistwa, co jednak nie wyczerpuje specyfiki tej złej myśli. W pewnym sensie acedia jest jakimś bardziej rozległym, bardziej przenikliwym smutkiem, nie tylko drżącym nasze wnętrze, ale i paraliżującym aktywność. Z tego też powodu Ewagriusz określa acedię mianem „osłabienia duszy”, czego przejawy – i daleko idące konsekwencje – opisuje z tak wielką sugestywnością. Może właśnie te opisy, niekiedy ocierające się o groteskę czy surrealizm, czynią z acedii temat tak spektakularny. Oto dwa klasyczne przykłady: