Tak Benedykt XVI tłumaczy się przed śmiercią ze swojej rezygnacji
Jakiś czas przed śmiercią Benedykt XVI ujawnił przyczyny własnej papieskiej abdykacji w liście do swego biografa Petera Seewalda.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Jakiś czas przed śmiercią Benedykt XVI ujawnił przyczyny własnej papieskiej abdykacji w liście do swego biografa Petera Seewalda.
Do kolejnego już w ostatnim czasie ataku na katolickie świątynie w Polsce doszło w podpoznańskich Koziegłowach.
Tomasz urodził się na zamku Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. Jego ojciec, rycerz Landulf, był z pochodzenia Lombardczykiem, matka zaś była Normandką. Kiedy chłopiec miał 5 lat, rodzice oddali go w charakterze oblata do opactwa na Monte Cassino. Jednak Opatrzność miała inne zamiary wobec młodzieńca.
Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: "Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?"
"W wieku trzydziestu lat moje życie było życiem trupa moralnego, trupa duchowego, który poszukuje, ale za bardzo nie wie, czego w życiu chce" - opowiada Andrzej.
Jerzy urodził się 13 kwietnia 1871 roku w wielodzietnej rodzinie litewskiej, we wsi Lugine koło Mariampola na Litwie. Oboje rodzice umarli, gdy był małym dzieckiem. Był wychowywany przez swojego starszego brata Jana, niezwykle surowego i wymagającego człowieka. Pomimo kłopotów zdrowotnych i materialnych - często nie miał za co kupić podręczników - uczył się dobrze dzięki swojej niezwykłej pilności i pracowitości. Po kilku latach nauki na prawach eksternisty w gimnazjum (od 1883 r.) zachorował na gruźlicę kości. Musiał posługiwać się kulami. Choroba ta gnębiła go do końca życia. Już w gimnazjum pragnął zostać kapłanem. Jednakże dopiero w 1891 roku, jako dwudziestoletni młodzieniec, wstąpił do seminarium duchownego w Kielcach. Wówczas też zmienił swoje nazwisko z Matulaitis na Matulewicz.
"Jeszcze bowiem krótka, bardzo krótka chwila, i przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się. A mój sprawiedliwy dzięki wierze żyć będzie, jeśli się cofnie, nie znajdzie dusza moja w nim upodobania"
Szatan najbardziej boi się zdemaskowania. Dziś działa pośród nas w białych rękawiczkach, mamiąc wizjami pięknego życia…w którym nie ma miejsca na Boga. O tym, jak stawać po stronie prawdy i nie dać sobie mydlić oczu, mówi ks. Piotr Glas w książce „Noc Bluźnierstw”.
Papież Franciszek wezwał do nawrócenia biskupów, którzy w niektórych państwach opowiadają się za penalizacją homoseksualizmu. Ojciec Święty stwierdził, że należy rozróżnić pojęcie grzechu od pojęcia przestępstwa.
Wiadomość, że Nancy Pelosi poprosiła duchownego o dokonanie egzorcyzmów w swoim domu po tym, jak jej mąż został zaatakowany młotkiem, wywołała na nowo zainteresowanie posługą egzorcysty w amerykańskich mediach. Oprócz kpin z Pelosi, która jest członkiem Partii Demokratycznej, pojawiły się też wypowiedzi krytyczne na jej temat wskazujące na instrumentalne potraktowanie przez nią egzorcyzmów. Choć Pelosi deklaruje katolicyzm, jednocześnie zaciekle wspiera „prawo” do mordowania nienarodzonych dzieci. John-Henry Westen stwierdza, że nie jest to jednak temat do kpin, a na związki aborcji, LGBT i uzależnień od seksu czy narkotyków z demoniczną aktywnością wskazują sami egzorcyści.
25-letni nielegalny migrant z Maroka wykrzykując „Śmierć chrześcijanom!" i "Allah jest wielki!" zamordował wczoraj salezjanina podczas swego ataku ataku z maczetą na dwie katolickie świątynie w hiszpańskiej miejscowości Algeciras.
Swoje świadectwo dedykuję wszystkim, którzy określają siebie jako "wierzący, ale niepraktykujący". Przez wiele lat sam mówiłem o sobie właśnie w ten sposób. Szedłem w złym kierunku, bo w istocie byłem zamknięty na działanie Boga. Teraz, mając już 30 lat, czuję się jak raczkujące niemowlę w nowej rzeczywistości świata, którą otworzył przede mną Pan Bóg za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, Królowej Polski z Jasnej Góry.
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Przygoda życia z Panem Bogiem
"Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo"
Tymoteusz był wiernym i oddanym uczniem oraz współpracownikiem św. Pawła. Św. Paweł nazywa go "najdroższym synem" (1 Kor 4, 17), "bratem" (1 Tes 3, 2), "pomocnikiem" (Rz 16, 21), którego wspomina ze łzami w oczach (2 Tm 1, 4).