Krwawe stygmaty św. Franciszka z Asyżu
Stygmatyzacja św. Franciszka w świetle oficjalnych biografii ŚwiętegoDymitr R. Żeglin OFM
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Stygmatyzacja św. Franciszka w świetle oficjalnych biografii ŚwiętegoDymitr R. Żeglin OFM
"Wolną, niepodległą ojczyznę Polacy nie tylko wywalczyli, ale wypracowali i wymodlili " - powiedział abp Andrzej Dzięga podczas 36. Pielgrzymki Ludzi Pracy w Częstochowie.
Po obiedzie Papież odwiedził miejsca, zwiazane z życiem i śmiercią ks. Pino Puglisiego. Udał się do dzielnicy Brancaccio, uchodzącej za najbardziej niebezpieczną w Palermo. W niej bowiem urodził się, a potem posługiwał błogosławiony kapłan. Franciszek modlił się przy jego grobie w kościele św. Kajetana, na którego schodach został zamordowany, a także udał się do jego domu. Stamtąd przejechał do katedry, gdzie spotkał się z kapłanami, zakonnikami i seminarzystami.
Sformułowanie zdecydowanego sądu o nauce religijnej Tołstoja napotyka na szereg trudności. Można jednak określić system Tołstoja jako skrajną wersję etycznej i racjonalistycznej heterodoksji, która była krytykowana również z punktu widzenia teologii i filozofii. Religia zgodna z rozumem okazała się w sumie intuicyjną interpretacją doktryny chrześcijańskiej – pisał ks. Henryk Paprocki. Przypominamy ten artykuł w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Tołstoj. Anarcho-konserwatyzm stosowany”.
Ostatnim punktem wizyty Papieża na Sycylii było spotkanie z młodzieżą. Po nim odleciał do Rzymu, gdzie jego przybycie przewidziane jest około g. 19.30. W przemównieniu do młodych Franciszek mówił o potrzebie słuchania Boga, przyjmowania innych i o sposobie przeżywania młodości.
Kolejna książka na półce? Niekoniecznie. Nie pasuje do innych…
Kto pamięta o wyznaczonym na tę niedzielę Dniu Środków Społecznego Przekazu? Obawiam się, że niewielu. Tym mniej liczni są ci, którzy przypomną sobie orędzie papieża Franciszka na tę okazję. Trudno się dziwić, skoro od ogłoszenia orędzia upłynęło już dziewięć miesięcy. Coraz bardziej widać, że termin wybrany przez Konferencję Episkopatu Polski na dzień mediów jest nie najlepszy. Nie tylko ze względu na odległość czasową od proklamacji papieskiego orędzia i na to, że prawie we wszystkich krajach obchodzi się ten dzień w okresie wielkanocnym. Wtedy również podczas modlitwy Regina coeli na placu św. Piotra na rolę mediów zwraca uwagę sam papież. Jego głos dzięki transmisjom telewizyjnym i radiowym dociera do milionów wiernych w Polsce. I nie ma sensu zawracać kijem Wisły.
"W dziejach naszego narodu Kościół odgrywał zawsze rolę wyjątkową, ale jego misja nabierała szczególnego znaczenia w czasach niewoli" - mówił Andrzej Duda w trakcie przemówienia do zgromadzonych uczestników Rady Konferencji Episkopatów Europy.
"Na pewno te ostatnie doniesienia prasowe sprawiają, że świadomość powagi tego zjawiska narasta, również w łonie samego Kościoła, który coraz bardziej zdaje sobie sprawę z tego, jak poważny jest to problem" - mówił kardynał Marc Ouellet prefekt Kongregacji ds. Biskupów.
Chcę powiedzieć teraz parę słów na temat rzeczywistości, która właściwie tak wprost nie występuje nigdzie w Piśmie świętym i nawet siostrzany Kościół chrześcijański, jakim są prawosławni, nie uznaje jej za prawdziwą. Mianowicie mam na myśli czyściec.
Tajemnica Matki Bożej Bolesnej nie jest jedynie liturgicznym wspomnieniem (15 IX), ale, jak się wydaje, aktualizuje się ona w sposób wstrząsający we współczesnym świecie. Nie sposób bowiem nie zwrócić uwagi na zjawiska, które polegają na płaczu (czasem krwawymi łzami) obrazów oraz figur Matki Bożej na całym świecie. Wielokrotnie z obrazów poświęconych Matce Bożej Bolesnej ciekły łzy (np. w 1972 r. w Rendinara czy w Cinquefrondi we Włoszech). Zjawisko to dotyczy także ikon u prawosławnych (np. w 1960 r. w Nowym Yorku czy w 1986 r. w Chicago).
"Nawróćcie się" - apelował błagalnym głosem papież Franciszek w czasie sobotniej mszy w Palermo na Sycylii. Nabożeństwo odbywało się z okazji 25. rocznicy śmierci błogosławionego księdza Pino Puglisiego, zamordowanego przez cosa nostra.
Katolicy i zainteresowani wydarzeniami w Kościele katolickim niewierzący żyją od kilku tygodni sprawą byłego już kardynała Theodore'a McCarricka. Sprawa jest szczególnie ciekawa w kontekście roli, jaką odgrywał w Watykanie już za pontyfikatu Franciszka. Watykanista Sandro Magister zwraca w tym kontekście uwagę na sprawę nieco podobną. Jej bohaterem jest ks. Battista Ricca, człowiek Franciszkowi dziś bardzo bliski.
Tajemnica stygmatów Ojca Pio, których on wcale nie chciał. Niezwykła potęga świętości.