Kościół
Ciężko nie zauważyć, że Kościół nie ma ostatnio szczęścia w PR-ze. Zaczęło się od listu abp. Vigano na temat episkopatu USA, który cieniem położył się także na konkretnych watykańskich nazwiskach, później precedensowy wyrok w Polsce ws. księdza zboczeńca, którego nie w porę pozbyło się jedno ze zgromadzeń (co jest delikatnym określeniem), a dziś wybuchła bomba pt. Ksiądz Stryczek to psychopata i mobber. Współczuję wszystkim, dla których to za wiele na temat własnej wspólnoty, ale mam złe wieści – to tylko początek i od dawna wiadomo jakie będą następne akty tego spektaklu. Żeby nikt nie czuł się zdziwiony, wcielę się w postać wróża Macieja i dziś je Wam opiszę. To nie będzie miła lektura.