Papież: Nie mylcie światła Boga ze światłem świata!
Papież powiedział, że aby znaleźć Jezusa, trzeba pójść drogą pokory, miłosierdzia i bezinteresowności. Franciszek w święto Objawienia Pańskiego odprawił mszę w bazylice watykańskiej.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Papież powiedział, że aby znaleźć Jezusa, trzeba pójść drogą pokory, miłosierdzia i bezinteresowności. Franciszek w święto Objawienia Pańskiego odprawił mszę w bazylice watykańskiej.
„Byli to na pewno mędrcy. Nie jest istotne, czy było ich trzech i jakie mieli imiona, czy może było ich o wiele więcej. Nie jest kluczowe, czy to rzeczywiście ich relikwie spoczywają w katedrze kolońskiej. Istotne jest przesłanie, które ci mędrcy od wieków niosą przez wieki i niosą je także w naszej współczesności” - mówi ks. prof. Paweł Bortkiewicz.
Każdemu królowi towarzyszyło razem z orszakiem czterech przedniejszych plemienia. Sam zaś król był jakoby ojcem wszystkich, starającym się o wszystko, rozkazującym i rozdzielającym. W każdym orszaku byli ludzie rozmaitej barwy twarzy. (...)Menzor, brunatny, był Chaldejczykiem, miasto jego nazywało się mniej więcej Akajaja, otoczone rzeką, jakby na wyspie leżało. Po większej części przebywał na polu przy trzodach swoich; po śmierci Chrystusa został przez świętego Tomasza ochrzczony i nazwany Leandrem. Sair miał chrzest pragnienia. Nie żył już, gdy Jezus przybył do krainy królów.
Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Trzej królowie być może byli astrologami, którzy ujrzeli gwiazdę - znak narodzin Króla. Jednak pozostanie tajemnicą, w jaki sposób stała się ona dla nich czytelnym znakiem, który wyprowadził ich w daleką i niebezpieczną podróż do Jerozolimy.
Uroczystość Objawienia Pańskiego jest jednym z najhuczniej świętowanych dni. Głównie za sprawą Orszaku Trzech Króli przechodzącego przez ponad 750 polskich miast. To najbardziej spektakularne wydarzenie, angażujące już grubo ponad milion ludzi. Ale i w świątyniach gromadzi się tego dnia więcej osób niż w zwykłe niedziele. Pewnie dlatego, że w tę uroczystość błogosławi się kredę i kadzidło. A ludzie potrzebują „religijnych rekwizytów” i zawsze liczniej uczestniczą w liturgii, kiedy łączy się ona z czymś, czego można dotknąć: błogosławieństwem palm, gromnic, popiołu czy kredy. I pomyśleć, że dzień ten, zwany świętem Trzech Króli przywrócono w Polsce jako wolny od pracy dopiero przed ośmiu laty!
Natuzza Evolo, słynna włoska mistyczka i stygmatyczka miała wyjątkowy charyzmat kontaktu ze zmarłymi przebywającymi w niebie i w czyśćcu oraz z osobami potępionymi, które z wyraźnego rozkazu Boga musiały dawać świadectwo o wiecznej karze piekła.
Przypominamy katolickiego filozofa, profesora Josefa Seiferta, który ostrzegał przed chaosem wywołanym adhortacją Amoris laetitia. ,,To teologiczna bomba atomowa'', pisał Seifer, uczony urodzony w Austrii, ale aktywny na uniwersytetach całej Europy i obu Ameryk.
Kiedy kardynał Wyszyński był we Włoszech, pytali go dziennikarze z krajów zachodnich: „Jak wy, katolicy, żyjecie w jednym kraju z walczącym ateizmem, z komunistami?” Odpowiedział: „Wyobraźcie sobie, że żyjemy we własnym domu tysiąc lat. I oto wchodzi do niego groźny lew. Staramy się tak poruszać, by mu nie nadepnąć na ogon”.
- Z mitrą na głowie, z pastorałem w ręce i z pierścieniem na dłoni idź do świata pełen śmiałości i męstwa. Nie bój się! Niech przez całe twoje pasterskie posługiwanie towarzyszą ci słowa św. Jana Pawła II Wielkiego z Placu św. Piotra: „Non abbiate paura!” – „Nie lękajcie się!”. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski 5 stycznia w Katedrze na Wawelu, koncelebrując Mszę św. z udzieleniem święceń biskupich dotychczasowemu rektorowi Krakowskiego Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej księdzu Profesorowi Januszowi Mastalskiemu, który jako motto swojej pasterskiej posługi wybrał zawołanie: Dominus spes mea – Pan moją nadzieją.
Co to znaczy, że Bóg kocha nas w sposób widzialny? W jaki sposób zobaczyć Bożą miłość? Wyjaśnia ks. dr Marek Dziewiecki
O. Gabriele Amorth mówi, jak naprawdę powstało piekło
„Społeczeństwo zachowuje się dość obłudnie. Nadużycia, które wydarzyły się w Kościele to nic innego niż to, co dzieje się w ogóle w społeczeństwie”, powiedział w rozmowie z niemiecką agencją DPA kard. Walter Brandmüller. W przeddzień swoich 90 urodzin (5 stycznia) były przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych odniósł się do aktualnego kryzysu w Kościele.
Sąd Rejonowy w Piasecznie orzekł, że prezentowanie przez dr. Bawera Aondo-Akaa baneru ze zdjęciem dziecka zabitego w wyniku aborcji nie jest wykroczeniem. Działacz pro-life był obwiniony o rzekome wywołanie zgorszenia. Postępowanie, w toku którego reprezentowali go prawnicy z Instytutu Ordo Iuris, zostało umorzone.
“Pierwszy piątek” – warto przypomnieć co ze sobą niesie to szczególne nabożeństwo, jaka jest jego historia i co się z nim wiąże. Główna zasługa w rozpowszechnianiu się nabożeństwa do Najśw. Serca Pana Jezusa przypada skromnej zakonnicy, św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690). W grudniu 1673 roku św. Małgorzata dopuszczona została do tego, by spoczęła na Sercu Jezusowym. Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: “Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”.