Po trupach do celu? Giertych ma czas do jutra, by dać złamać sobie sumienie ws. aborcji
Według nieoficjalnych doniesień, były wszechpolak oraz zwolennik pełnej ochrony życia ludzkiego, Roman Giertych, ma jeszcze tylko kilkadziesiąt godzin na to, by „przehandlować” własne sumienie, podeptać poglądy i wartości, które przez lata wyznawał, a w rezultacie publicznie wyrzec się Dekalogu i Kościoła po to, by móc stać się odległym numerem na listach wyborczych Platformy Aborcyjnej zwanej również dla niepoznaki Obywatelską.