„Środowiska aborcyjne nagminnie wmawiają społeczeństwu jak to po wyroku Trybunału Konstytucyjnego zaprzestano wykonywania aborcji nawet w przypadkach zagrożenia życia matki. Rzeczywistość jest zgoła odmienna” – czytamy w zamieszczonym w mediach społecznościowych wpisie zaangażowanej w działania na rzecz ochrony życia Magdaleny Korzekwy-Kaliszuk z organizacji CitizenGo.
Jak wynika z oficjalnych danych, w 2021 roku, czyli pierwszym roku po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z jesieni 2020 roku - z powodu zagrożenia życia lub zdrowia matki wykonano 32 aborcje, co odpowiadało średniej z wcześniejszych lat. Jednak już w następnym – 2022 roku życie straciło aż 161 dzieci poczętych.
„Wszystko dlatego, że rząd pozwolił na wykonywanie aborcji z powodu zagrożenia zdrowia psychicznego. To pojęcie daje ogromne pole do nadużyć” – przekonuje Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
„Jeśli szybko nie zamkniemy tej furtki to w kolejnych latach zginie jeszcze więcej dzieci. W 2022 roku połowę zarejestrowanych aborcji wykonano w szpitalu w Oleśnicy (zabito w nim 82 dzieci). Inne szpitale bały się interpretować prawo w podobny sposób. Ale jak zobaczą, że jest przyzwolenie na takie działania, zaczną robić to samo” – podkreśla dyrektorka CitizenGo w Polsce.
"Zagrożenie zdrowia psychicznego" odpowiada każdego roku za ponad 200 tys. aborcji w Wielkiej Brytanii i odpowiadało za ponad 100 tys. aborcji w Hiszpanii. Dzieje się tak ponieważ część psychiatrów, którzy są przesiąknięci aborcyjną ideologią gotowi są wystawiać stosowne zaświadczenia niemal na zawołanie. Nie pozwólmy na to, aby Polska poszła tym śladem. Zatrzymajmy ten proceder zanim się jeszcze bardziej nie rozpowszechni” – alarmuje Korzekwa-Kaliszuk, wzywając do podpisania apelu do wielokrotnie definiującego się publicznie jako zwolennik tzw. „kompromisu” aborcyjnego obowiązującego do wyroku TK z 2020 r., premiera RP Mateusza Morawieckiego oraz nowej minister zdrowia, Katarzyny Sójki.
