Wiadomości
Jakim słowem określić finansową pomoc państwa wysokości czterech tysięcy złotych dla rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem? Wsparcie? Ratunek? Zapomoga? Dotacja? Nie, proszę państwa – otóż jest to 'upokorzenie'. Przynajmniej dla Jerzego Stuhra, który w materiale 'Przesmyknąłem się przez rafy' ('Plus-Minus' – 'Rzeczpospolita', 15-17 kwietnia 2017) chwilę wcześniej opowiada o swojej walce z nowotworem, i o tym że dzięki temu doświadczeniu – jak sam Stuhr twierdzi: 'bardzo wzrósł mój współczynnik tolerancji. Ja już nikogo nie znienawidzę.' No, chyba że chodzi o 'nienawistny' PiS-wski rząd – wtedy można nazywać rządowe wsparcie dla potrzebujących 'upokorzeniem'.