Poczucie winy- zagrożenie dla naszej cywilizacji
Poczucie winy za kolonializm, zdaniem profesora Bruce’a Gilleya, osłabia Zachód od środka, a reżimy takie, jak Iran, Rosja, Chiny czy Turcja tylko na tym korzystają.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230789
Poczucie winy za kolonializm, zdaniem profesora Bruce’a Gilleya, osłabia Zachód od środka, a reżimy takie, jak Iran, Rosja, Chiny czy Turcja tylko na tym korzystają.
Idąc na spacer ulicami stolicy, przypadkowo natknąłem się na placu Krasińskich przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na demonstracje przeciwko reformie sądownictwa zorganizowaną przez groteskową opozycje. Podobnie jak inne przejawy aktywności obrońców patologii III RP i ta zdominowana była przez emerytów.
Ujawniamy jak ratujące życie leki „wyparowywały” z polskich aptek. Przez lata warte miliardy specyfiki trafiały za granicę zamiast do pacjentów. Jaki był mechanizm działania tzw. odwróconego łańcucha dostaw leków? Kto roztoczył parasol ochronny nad osobami zamieszanymi w przestępcze praktyki? W jaki sposób ustawy przyjęte za rządów PO-PSL ułatwiły nielegalny obrót farmaceutykami? Czy w Polsce od lat działa „mafia lekowa” wywożąca z kraju preparaty poszukiwane za granicą? Bulwersujący proceder pozbawiania polskich pacjentów dostępu do refundowanych leków w „Magazynie śledczym Anity Gargas” w czwartek o 22:30 w TVP1.
Pełnomocnik premiera Izraela, Benjamina Netanjahu, Yaakov Nagel w swoim artykule na łamach "Times of Israel" zadrwił z postawy Polski w kwestii nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Słynny historyk Holokaustu zarzuca polskiemu rządowi, że "z podkulonym ogonem" wycofał się z własnej ustawy.
W wywiadzie dla portalu "wiadomo.co", będącego tubą propagandową opozycji totalnej biskup Tadeusz Pieronek ("ten Kościół wtrącający się do polityki! Jak tak można, przecież mamy świeckie państwo?!") sugeruje, że Prawo i Sprawiedliwość przekupuje wyborców 500 Plus, a ostatnio również za pomocą programu "Dobry Start".
Chrzan to naturalny antybiotyk, szczególnie przydatny w walce z chorymi zatokami i migdałkami. Najbardziej wartościowy jest oczywiście chrzan tuż po utarciu i posiada wówczas mnóstwo odżywczych wartości i… ostry smak!
Wszystko wskazuje na to, że rosyjskie władze postanowiły zająć się sprawami Syberii i Dalekiego Wschodu. Ma to niewątpliwy związek ze stanem relacji chińsko – rosyjskich, a raczej z pojawiającymi się w Rosji coraz częściej opiniami, że „strategiczne partnerstwo” między Moskwą a Pekinem przekształca się w uzależnienie państwa Putina od większego i bogatszego sąsiada.
"Panie Premierze, wielki szacunek i słowa wdzięczności dla Pana"- wpis o takiej treści, wraz z fotografią szefa polskiego rządu pojawił się na facebookowym profilu o nazwie "Premier Mateusz Morawiecki". Cały problem w tym, że nie jest to oficjalne konto premiera, a jedynie fanpage.
Kolejne samorządy podejmują uchwały o wprowadzeniu bądź nie nocnej prohibicji. Takie możliwości daje im znowelizowana ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Dyskusje radnych są często ostre, a przywoływane w nich argumenty świadczą, że jest to wyjątkowo gorący temat.
Federalna Służba Bezpieczeństwa to spadkobierczyni czekistów i KGB, z tym, że gdy w ZSRR KGB podporządkowana była władzom partii komunistycznej, a funkcjonariusze nie mieli dostępu do luksusów jakimi dysponowali liderzy partii, to dziś FSB nikt nie kontroluje, a służba gwarantuje dostęp do pieniędzy. Podobnie jak poprzedniczka wszechwładna rosyjska służba bezpieczeństwa łącząca funkcje policji politycznej, służby wywiadowczej i agencji mającej walczyć z zorganizowaną przestępczością. Do zadań należy ingerencja we wszystkie dziedziny życia (od ingerencji w życie polityczne, przez kontrolę nad badaniami naukowymi, aż do nadzoru nad gospodarką). FSB ma prawo do zabijania na terenie Rosji jak i poza jej granicami.
1. Premier Mateusz Morawiecki przyjechał wczoraj do Strasburga na zaproszenie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego, aby wziąć udział w debacie o przyszłości Europy.
Najpierw zapowiadał, że będzie miał broń. Potem bronił się i twierdził, że nikomu nie groził. Lech Wałęsa dotarł dziś wieczorem przed gmach Sądu Najwyższego, aby – oczywiście – bronić demokracji i Sądu Najwyższego. Nie wszystko jednak wyglądało tak, jak życzyłby sobie tego były prezydent.
„Są pewne okoliczności, które powodują, że sędzia kończy swoją pracę. Np. gdy osiąga wiek emerytalny. Jeden z przepisów Konstytucji mówi właśnie o tym, że wiek emerytalny sędziego określa ustawa” - przypominała dziś prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.
Zgodnie z art. 111 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2018 r. poz. 5, z późn. zm.), sędziowie Sądu Najwyższego, którzy do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy (tj. 3 kwietnia 2018 r.) ukończyli 65. rok życia albo ukończyli 65. rok życia w okresie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy, z dniem następującym po upływie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy (tj. 4 lipca 2018 r.) przechodzą w stan spoczynku. Przejście w stan spoczynku następuje z mocy prawa, w dacie określonej przez ustawę, a zatem nie jest konieczne wydawanie przez Prezydenta RP aktu urzędowego w tej sprawie. Analogiczne rozwiązanie, niekwestionowane przez Sąd Najwyższy, ustawa przewidziała wobec sędziów Sądu Najwyższego orzekających w Izbie Wojskowej, którzy przeszli w stan spoczynku z dniem wejścia w życie ustawy.
Tysol.pl: Słyszał Pan dzisiejsze wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego w Strasburgu? Unijne elity nie są chyba przyzwyczajone do takiej narracji.