Tylko u nas
- Uderzenie na Krym i na bazę lotniczą świadczy zaś o tym, że po pierwsze Ukraińcy mają dobre rozeznanie – uderzyli dokładnie wtedy, kiedy na tym lotnisku było dużo rosyjskich samolotów. Stało się to w momencie, kiedy Rosjanie robili przebazowanie i odtwarzanie zdolności bojowej. Ten moment dla uderzenia był więc najdogodniejszy. A po drugie, świadczy to bardzo dobrze o rozpoznaniu agenturalnym Ukraińców. Te informacje o faktycznej sytuacji na tym lotnisku mogą pochodzić z dwóch źródeł – z rozpoznania satelitarnego, które posiadają Amerykanie, a drugie to lokalne rozpoznanie na miejscu przez Ukraińskich wywiadowców - mówi w rozmowie z serwisem Fronda.pl generał Waldemar Skrzypczak.