Ryszard Czarnecki: Briand, totalsi i uchodźcy
Słyszymy od opozycji, że to ona zaplanowała i miała wprowadzić różne reformy, które zrobił w końcu PiS. „Pic na wodę, fotomontaż”, gadka-szmatka, ale papier i mikrofon są cierpliwe i nawet się przyzwyczaiły do takich banialuków. Cała sytuacja przypomina mi rozmowę laureata Pokojowej Nagrody Nobla, francuskiego polityka Aristide’a Brianda z pewnym jegomościem.