Wczoraj zakończyło się Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Wydarzenie zostało zdominowane przez rosyjską agresję i trwającą na Ukrainie wojnę. Wiele debat poświęcono militarnemu wsparciu Ukrainy oraz odbudowie tego kraju po zwycięstwie. Ogromną rolę w tym kontekście odegrała Polska. Nasz kraj reprezentowali przedstawiciele biznesu, ale również najważniejsze osoby w państwie. W Davos obecny był m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki czy wicepremier Jacek Sasin. Ogromną uwagę przyciągał Dom Polski, będący miejscem, w którym uczestnicy Forum Ekonomicznego mogli zapoznać się z polskimi celami i osiągnięciami.

Prezydent Andrzej Duda podsumował wczoraj wieczorem Światowe Forum Ekonomiczne w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info podkreślając, że było to „dobre forum” dla naszego kraju. Zwrócił uwagę na ogromną rolę Domu Polskiego.

- „Prowadzone były u nas różnego rodzaju panele, dyskusje, spotkania. Bardzo wiele się działo i to była świetna promocja Polski tutaj na Światowym Forum Ekonomicznym”

- podkreślił.

Podziękował przy tym premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i pozostałym przedstawicielom polskich władz, którzy promowali Polskę zarówno w czasie wydarzeń Forum, jak i na jego marginesie.

Prezydent podkreślił, że światowi przywódcy podkreślali w Davos rolę Polski w przekazywaniu wsparcia Ukrainie.

- „Na moje ręce składano podziękowania dla Polaków za okazane serce wobec tych, którzy przybyli do nas z Ukrainy, że nie powstały żadne obozy dla uchodźców. Jest to dostrzegane na świecie”

- relacjonował.

- „Zaufanie wobec mnie ze strony Ukraińców, to wyraz wdzięczności dla moich Rodaków. Cieszę się, że wsparcie Polaków dla Ukrainy jest doceniane”

- dodał.

Andrzej Duda odniósł się również do postawy niemieckiego rządu, który blokuje przekazanie Ukrainie czołgów Leopard 2. Zwrócił uwagę, że pierwsze pytanie dotyczy tego, czy „Niemcy – jako producent tych czołgów – wyrażą zgodę na to, by kraje, które są ich właścicielami, bo kupiły te czołgi i dysponują nimi, mogły zadysponować nimi także przez przekazanie ich podmiotowi trzeciemu – jakim jest Ukraina”. Druga kwestia dotyczy natomiast tego, czy Niemcy same zdecydują się wysłać czołgi broniącemu się państwu.

- „My, Polska, zaproponowaliśmy – zresztą nie ma co ukrywać – na prośbę Ukrainy, bo i Premier Ukrainy zwracał się do naszego Premiera, i Prezydent Wołodymyr Zełenski zwracał się do mnie bezpośrednio tydzień temu w czasie naszego spotkania we Lwowie, aby te Leopardy przekazać i o to, aby zainicjować taką akcję. Obiecaliśmy, że to zrealizujemy i tak też zrobiliśmy – rozpoczęliśmy akcję zbierania wśród sojuszników z NATO Leopardów dla Ukrainy. To się dzieje w tej chwili. I jest pytanie, kto się do tej akcji włączy”

- wyjaśnił.

- „Chcielibyśmy zebrać wspólnie przynajmniej brygadę czołgową. My zaoferowaliśmy jedną kompanię czołgów – tyle jesteśmy w stanie zrobić bez uszczerbku dla naszych zasobów militarnych i dla naszego bezpieczeństwa. Natomiast chcemy, żeby jak najwięcej państw się do tej akcji włączyło, żeby rzeczywiście taki duży oddział pancerny został Ukrainie przekazany – nowoczesnych czołgów, które będą stanowić dużą siłę na polu walki. To jest bardzo ważne, zwłaszcza w nadchodzącym czasie”

- dodał.