Rodzina
Co jest największym problemem polskich kobiet, według feministek? Oczywiście „pępowina, jaka łączy Sejm i Kościół” i etaty dla księży. Niedopuszczalne jest również finansowanie Kościoła, który „prowadzi politykę antykobiecą”, a także Euro 2012... Inne problemy w istocie nie istnieją. I w zasadzie to dobrze, bowiem z takim programem feministki są skazane na wieczną niszę. Będą występować w telewizjach, ziać nienawiścią, ale wpływów nie uzyskają. A powód jest niezwykle prosty. Jeśli Kościół w Polsce jest nadal silny, to siłą kobiet, które w Nim i w Jego nauczaniu, widzą nie tyle zagrożenie, ile szansę. Statystyki są nieubłagane, to kobiety częściej praktykują i są bardziej wierzące. Atak na Kościół wśród większości z nich nie przejdzie, a wraz z nim nie przejdzie feminizm.