Tusk nie musi przepraszać Korwin-Mikkego
Janusz Korwin-Mikke domagał się przeprosin za słowa Donalda Tuska, które - jak mówił - przypisywały mu działanie z niskich pobudek oraz motywów zasługujących na potępienie. Chodziło wypowiedź premiera w sprawie sporu Korwin-Mikkego i posła PO Tomasza Tomczykiewicza (lider KNP napisał na Facebooku o zgwałceniu kelnerki przez Tomczykiewicza). Tusk powiedział m.in., że prezes KNP zasłużył ciężką pracą długie lata na opinię i status enfant terrible, chociaż już nie w wieku dziecięcym. "Podejrzewam, że każdego dnia będzie się można spodziewać też chęci zwrócenia uwagi na siebie" - dodał.