Żona Kiszczaka: na złość mężowi ochrzciłam córkę
Żona Czesława Kiszczaka opowiada, ze pochodzi z bardzo katolickiej rodziny. Wiara zawsze była dla niej ważna. Jednak ze względu na pozycję męża przestała praktykować. „Jedyne, czego zaprzestałam ze względów politycznych, to częste wizyty w kościele. (…) pozycja męża w aparacie władzy powodowała, że niedzielną mszę zastąpiłam prywatną modlitwą w domu. Nie żałuję tej decyzji — Bóg jest przecież wszędzie” – mówi portalowi Onet.pl.