Umarł niezłomny rycerz dobrej sprawy - gen. Bieńkowicz  - zdjęcie
13.12.19, 18:05Zdj. Twitter/Nie zapomnij o nas (edytowane)

Umarł niezłomny rycerz dobrej sprawy - gen. Bieńkowicz

8

Umarł niezłomny rycerz dobrej sprawy - gen. Bieńkowicz

W wieku 96 lat odszedł dzisiaj na Wieczną Wartę żołnierz Armii Krajowej, kawaler Orderu Virtuti Militari, skazany przez komunistyczne władze na karę śmierci, mianowany w ubiegłym roku przez prezydenta Andrzeja Dudę do stopnia generała brygady Tadeusz Bieńkowicz-„Rączy” - poinformował szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

We wrześniu 1939 roku był ochotnikiem we frontowym batalionie harcerzy w Lidzie. Od 1943 r. służył w Armii Krajowej na terenie Okręgu Nowogródzkiego pełniąc m.in. funkcję dowódcy plutonu w 2. batalionie 77. Pułku Piechoty AK. Był dowódcą grupy szturmowej, która rozbiła niemieckie więzienie w Lidzie w styczniu 1944 r. i odbiła przetrzymywanych tam kolegów, za co uhonorowano go srebrnym krzyżem Virtuti Militari.

Po ponownym wkroczeniu Sowietów na ziemie polskie kontynuował działalność konspiracyjną najpierw na Nowogródczyźnie pod dowództwem legendarnego porucznika Jana Borysewicza-„Krysi” (ze względu na odwagę nazywano go pistoletem komendanta), później m.in. w Gdańsku. Po wyjściu z konspiracji rozpoczął studia w krakowskiej Akademii Handlowej (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny), ale już w 1950 r. został aresztowany i po wielomiesięcznym, pełnym tortur śledztwie, skazany na karę śmierci zamienioną na dożywocie.

Wyszedł z więzienia dopiero na fali odwilży w 1956 r. Na początku lat 90. został zrehabilitowany sądownie. Mimo sędziwego wieku i zmagań z chorobą nowotworową, aktywnie działał w organizacjach kombatanckich, a także spotykał się z młodzieżą oraz wspierał krakowskie Muzeum Armii Krajowej.

 W 2016 r. prezydent Andrzej Duda odznaczył ówczesnego pułkownika Bieńkowicza Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w marcu ubiegłego roku odwiedził go w jego domu w podkrakowskich Węgrzcach. Sędziwy weteran wręczył wówczas głowie państwa krzyżyk ze szczoteczki do zębów wykonany przezeń zaostrzoną łyżką w więzieniu w Sztumie.

Podczas uroczystości wręczenia mu nominacji generalskiej Prezydent RP powiedział:

- Panie Generale, dziękuję w imieniu Rzeczypospolitej za tamte niezwykłe lata służby, za wszystko, co dla Polski, dla wychowania młodzieży, dla budowania postaw patriotycznych czyni Pan do dzisiaj. Rzeczpospolita marzy o takich żołnierzach, chciałaby mieć ich jak najwięcej. Jesteśmy ogromnie, Panie Generale, za to wdzięczni.

Minister Jan Józef Kasprzyk nazwał gen. Tadeusza Bieńkowicza niezłomnym rycerzem dobrej sprawy i jest to znakomite podsumowanie służby Ojczyźnie, jaką pełnił od najmłodszych lat do późnej starości „Rączy”.

Jerzy Bukowski




Komentarze (8):

anonim2019.12.14 5:28
O takich ludziach można mówić jako ludziach honoru, nie o Kiszczaku, niech się Michnik uczy!
Emilia2019.12.14 1:18
Wieczny Pokój, Wieczne Odpoczywanie, Racz Mu Dać Panie, A światłóść Wiekuista Niechaj Mu Świeci na Wieki Wieków! AMEN! Chwała Bohaterom !
zzz2019.12.13 19:35
Spoczywaj w pokoju, Bohaterze
UpamiętnićJegoPseudonimemKamienicęWKrakowie2019.12.13 19:25
Taki wiek, że może się zrobić demencyjny burdel w głowie... Dlatego możliwe, że ten AK-owiec nie pamiętał już, jak i kiedy obdarował Kryształowego Sutenera Banasia kamienicą.
oip2019.12.13 21:10
spiierdalaj glizdo komunistyczna
Emilia2019.12.14 1:27
Keller, z tasiemcowym nickiem! Jak można tak pisać! Za grosz nie masz empatii ! Czyżby zazdrość? Czy myślisz, że nad tobą nawet przysłowiowy "pies z kulawą nogą " nie zawyje !? Nikogo nie masz, pisałeś o tym. A kto wytrzymałby? Nic dziwnego! Jakie życie, taka śmierć bedzie u ciebie! Chociaż, jako człowiekowi, życzę ci odmiany na lepsze!
Cool2019.12.14 7:58
Dokładnie! ... te czerwone ścierwa nie moga przeżyć, że Polacy wiedzieli jak sie zachować! ...
zatroskany2019.12.13 19:19
Cześć jego pamięci.