Wiara

Ks. prof. Kobyliński: Halloween to banalizacja śmierci

„Tam, gdzie dociera świętowanie Halloween, jedną z konsekwencji jest głęboka banalizacja śmierci, ludzkiego umierania, cmentarzy i życia pozagrobowego” – zauważa ks. prof. Andrzej Kobyliński.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Polaryzacja)
Fot. screenshot: YouTube (Polaryzacja)

Już za chwilę, uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym, rozpoczniemy listopad. Dla katolików to szczególny czas refleksji nad przemijaniem, na co w wywiadzie dla tygodnika „Idziemy” uwagę zwrócił ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik katedry Etyki UKSW w Warszawie. 

– „Początek listopada jest w naszym kraju naprawdę wyjątkowy. To odpowiedni czas, by się zatrzymać, pomyśleć z wdzięcznością o bliskich zmarłych i zadać sobie pytanie: po co żyję i dokąd zmierzam”

– zauważył kapłan. 

Halloween to banalizacja śmierci

Wskazał, że większość Polaków wciąż wierzy w życie pozagrobowe. Przyznał jednak, że częściowo prawdą jest, iż zbanalizowaliśmy śmierć. W tym kontekście duchowny przestrzegł przed świętowaniem Halloween. 

– „Świętowanie Halloween jest zupełnie obce naszej polskiej mentalności. Nasza tradycja, chrześcijańska i ta choćby związana z dawnymi dziadami, jest inna: zakłada powagę wobec śmierci i szacunek dla tych, którzy umarli”

– podkreślił.

Halloween z kolei, jak wyjaśnia etyk, to część współczesnej, anglosaskiej kultury. 

– „Tam, gdzie dociera świętowanie Halloween, jedną z konsekwencji jest głęboka banalizacja śmierci, ludzkiego umierania, cmentarzy i życia pozagrobowego”

– wskazał.

Pamięci o zmarłych zagraża laicyzacja. W Czechach, gdzie poziom ateizmu jest o wiele wyższy niż w Polsce, coraz częściej w ogóle odchodzi się od pogrzebu. W ten sposób, jak wskazuje ks. prof. Kobyliński, „brak wiary w Boga i życie wieczne prowadzi do tego, że życie człowieka kończy się śmiercią bez pogrzebu i bez posiadania własnego grobu”.

– „W Polsce pamięć o zmarłych jest ciągle bardzo żywa. Troszczymy się o nasze cmentarze. W Kościele katolickim mamy Msze św. za zmarłych, mamy wypominki. Ta troska, także duchowa i religijna, o naszych bliskich zmarłych jest u nas wciąż intensywna, szczególnie wśród starszych”

– zaznacza.

Wyzwaniem pozostaje jednak młode pokolenie Polaków. Rozmówca „Idziemy” zauważa, że „dzisiaj młode pokolenie w dużym stopniu traci zainteresowanie religią, to w przyszłości będzie to oznaczać ich mniejszą troskę o zmarłych, groby i cmentarze”.

Świadomość własnej śmierci 

Od pamięci o zmarłych jeszcze istotniejsza jest świadomość nieuchronności własnej śmierci. 

– „Jakie życie, taka śmierć. Ale także jakie rozumienie śmierci, takie życie. Niepoważne podejście do śmierci prowadzi do banalizacji życia. Potrzeba zarówno powagi śmierci, jak i powagi życia”

– podsumował filozof. 

Źródło: Tygodnik „Idziemy”, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej