Archeparchia maronicka Hajfy, na której czele stoi abp Moussa El-Hage, w ostrych słowach potępiła tę profanację: „Uważamy to za poważny i niedopuszczalny atak, nie tylko na własność Kościoła, ale nade wszystko na świętość miejsca przeznaczonego na modlitwę i prawo wiernych do praktykowania ich religii w sposób wolny, bezpieczny i z godnością”. Dodano też w oświadczeniu, że „miejsca kultu, niezależnie od ich denominacji lub religii, muszą być zabezpieczone i strzeżone przed przemocą, wanalizmem i profanacją”.
Arcybiskup zauważył także, że „świętość domów Bożych nie jest otwarta na kompromisy czy negocjacje, a wolność kultu jest świętym prawem, które musi być szanowane i chronione dla każdego bez wyjątku”. Archeparchia domaga się od władz izraelskich podjęcia kroków w celu zbadania sprawy, a także zidentyfikowania i ukarania sprawców oraz zapobieżenia powtórzenia takiego ataku. Wspólnota zdecydowała się wciąż używać kaplicy, odrzucając jednocześnie odwet czy nienawiść, choć domagając się sprawiedliwości, gdyż „przebaczenie nie oznacza zachowywania milczenia w obliczu agresji, a miłość nie oznacza zrzekania się naszych praw”.
Atak na kaplicę wspólnoty maronickiej to nie jedyny taki przypadek, ale kolejny z serii nękania i agresywnych zachowań wobec chrześcijan w Izraelu. Portal „Life Site News” powołuje się na raport miejscowej organizacji żydowskiej, który mówi o „83 aktach nękania ze strony religijnych Żydów wymierzonych w chrześcijan między kwietniem a czerwcem, skoncentrowanych w Starym Mieście Jerozolimy”.
Także oświadczenia liderów kościelnych mówią o narastających przypadkach incydentów wymierzonych w chrześcijan, takich jak napaści, niszczenie figur, profanacja cmentarzy, plucie i podpalenia kościołów. Przedstawiciele Kościoła krytykują władze Izraela za traktowanie takich zdarzeń jako przypadków choroby psychicznej, zamiast ścigania sprawców i wytaczania im poważnych zarzutów. Przykładem takiego pobłażania jest sprawa Yony Simcha Schreibera, który został w sierpniu uniewinniony w związku z brutalnym atakiem na francuską zakonnicę w Jerozolimie. Sprawca uderzył ją w głowę, powalając na ziemię, a następnie kopał.
Izraelski dziennikarz Yossi Eli przebrał się za katolickiego księdza na jeden dzień, by sprawdzić, jak będzie traktowany. W 2023 r. opublikował reportaż, w którym odrzucił tłumaczenie, że większość takich przypadków napaści na chrześcijan to wynik zaburzeń psychicznych.
W przypadku antychrześcijańskiego wandalizmu w Naharijji policja wszczęła dochodzenie. Media mówią o dziwacznym dowodzie w sprawie, którym jest liścik zostawiony na ołtarzu i zgodny z oficjalną narracją władz izraelskich. Sprawca przeprasza w nim i pisze po angielsku: „Tak bardzo mi przykro. Nie wiem, co mnie naszło, że to zrobiłem. (...) Proszę, wybaczcie mi”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.