Polityka

Kiedyś „praworządność”, dziś „pięknoduchy”. Tak KO drwi z dawnych sojuszników

Będąc w opozycji, dzisiejszy obóz władzy chętnie korzystał ze wsparcia organizacji pozarządowych, działających na rzecz państwa prawa. Jaki stosunek środowisko Donalda Tuska ma do tych organizacji obecnie, kiedy zamiast „praworządności” głosi już „demokrację walczącą”? Zaprezentowała to europoseł Hanna Gronkiewicz-Waltz.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (TVP Info, Piotr blaszka)
Fot. screenshot: YouTube (TVP Info, Piotr blaszka)

Dziewięć fundacji zajmujących się praworządnością wystosowało wspólny apel do Macieja Berka o wycofanie kandydatury na sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz do Sejmu, wy wybrał kandydata mogącego zagwarantować niezależność i apolityczność. To organizacje bardzo lubiane przez obóz Donalda Tuska, kiedy był on w opozycji i korzystał z ich wsparcia w walce z PiS, m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja im. Stefana Batorego, Lepsza Demokracja czy Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Jak dziś obóz ten odnosi się do fundacji szerzących idee praworządności?

- „Znowu pięknoduchy”

- pogardliwie podsumowała apel europoseł KO Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Na wpis byłej prezydent Warszawy odpowiedziała autorka popularnego profilu „Kataryna”.

- „Pięknoduchy były potrzebne do stania ze świeczkami na ulicy, żeby można było na ich plecach dorwać się do władzy. Jak pięknie potem premier mówił o społeczeństwie obywatelskim… Nieaktualne. Przez ten festiwal pogardy dla osób i organizacji, które od lat walczą o to, co PO było potrzebne tylko na wyborcze wiece życzę lekcji pokory w wyborach. Tylko nie mówcie wtedy, że to ich a nie wasza wina, że przegraliście”

- napisała.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej