Młodzi potrzebują przestrzeni ciszy i modlitwy
Kard. Bagnasco zauważa, że wraz ze wzrostem zapotrzebowania na życie duchowe, pojawiają się również zachęcające oznaki odrodzenia powołań. Podkreśla, że Bóg nadal powołuje, człowiek stał się jednak głuchy, brakuje ciszy i refleksji nad tym, co naprawdę ma znaczenie. Dlatego trzeba oferować czas i miejsca na modlitwę i ciszę. Są to doświadczania, które przyciągają wielu młodych – zapewnia wieloletni metropolita Genui w wywiadzie dla portalu Advaticanum.
Nie fascynuje ich przeciętność
„My, dorośli, musimy im ufać i patrzeć na nich z sympatią, nie schlebiając im. Poszukują oni wzniosłej prawdy o życiu, wierze i Kościele. Nie fascynuje ich przeciętność. Wielokrotnie mówili mi: ‘Aby postawić na szali nasze życie, potrzebujemy prawdziwego, pewnego i wzniosłego celu’. Nie tylko duszpasterstwo młodzieży, ale także miejsca formacji, począwszy od rodziców, muszą zastanowić się nad tymi słowami” – dodaje kard. Bagnasco.
Kapłan ma być blisko, ale jako znak Chrystusa
Dzieląc się swymi duszpasterskimi doświadczeniami, podkreśla, że kapłan musi być blisko młodych, ale jako znak Chrystusa. Ma być znakiem miłości i prawdy, bo tym właśnie jest Bóg. „Miłość wyraża się w spojrzeniu pełnym współczucia i szacunku, w bliskości i gotowości do pomocy oraz w cierpliwym zaufaniu. Nie chodzi o wymyślanie nowych języków czy inicjatyw, ale o dotarcie do głębi serca” – mówi kard. Bagnasco. Przypomina zarazem, że człowiek potrzebuje też prawdy. Chce wiedzieć, kim jest i jaki sens ma jego życie.
W Kościele jest miejsce na wiele rytów
Mówiąc narastającym zapotrzebowaniu na życie duchowe, kard. Bagnasco apeluje o poszanowanie dla różnych wrażliwości. Przypomina, że w Kościele katolickim istnieje wiele rytów liturgicznych. Mediolan ma własny obrządek ambrozjański. „Benedykt XVI w dokumencie Summorum Pontificum nie tworzy nowego rytu liturgicznego, lecz uznaje, że w ramach jednego rytu rzymskiego istnieje forma zwyczajna i forma nadzwyczajna, która wiąże się z pewnymi warunkami. Jeśli w tej dziedzinie różnice nie stają się czym absolutnym, sloganem czy stronnictwem, to dlaczego nie? Misją Kościoła jest dobro dusz” – przypomina kard. Bagnasco.
Kiedy rodzina jest płynna, łatwiej manipulować młodymi
Wskazuje też na potrzebę obrony rodziny, ponieważ dominująca kultura dąży do tego, by stawała się ona coraz bardziej płynna. Chodzi o to, by zdezorientować młode pokolenia, bo bez rodziny łatwiej nimi manipulować i wykorzystać je dla własnych interesów – mówi kard. Bagnasco. Podkreśla, że zadaniem wspólnoty chrześcijańskiej jest jasne mówienie prawdy. Trzeba uświadomić ludziom, co się w nich zasiewa i jak się ich oszukuje.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.