Wiadomości

Iran uderza w serce światowego handlu ropą. Rakiety trafiły statki w cieśninie Ormuz

Iran ponownie zaatakował żeglugę w cieśninie Ormuz – jednym z najważniejszych punktów strategicznych świata. Według Axios, powołującego się na amerykańskich urzędników, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił co najmniej dwie rakiety w kierunku statków handlowych przepływających przez cieśninę.

2 min czytania
Iran uderza w serce światowego handlu ropą. Rakiety trafiły statki w cieśninie Ormuz
Iran uderza w serce światowego handlu ropą. Rakiety trafiły statki w cieśninie Ormuz · fot. Fot. Screenshot - YouTube/euronews

Jak podają media, dwie jednostki miały zostać poważnie uszkodzone, ale nie odnotowano ofiar. Reuters potwierdził, że informacja o ataku pochodzi z raportu Axios, a brytyjska agencja UKMTO osobno podała, że tankowiec zapalił się po trafieniu „niezidentyfikowanym pociskiem” na wschód od Limah w Omanie.

To pierwszy taki atak od końca czerwca i kolejny sygnał, że napięcie wokół cieśniny Ormuz nie wygasa mimo rozmów prowadzonych z udziałem USA i Iranu. Według Axios wcześniejsze rozmowy pośrednie w Dosze nie przyniosły przełomu, a Waszyngton próbował skłonić Teheran do rezygnacji z planów narzucania własnych zasad przepływu statków przez ten akwen.

Sprawa jest poważna nie tylko dla Bliskiego Wschodu. Cieśnina Ormuz to globalny energetyczny „wąski gardziel”. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej podaje, że w 2024 roku przez ten szlak przepływało średnio 20 mln baryłek ropy i produktów ropopochodnych dziennie, czyli około 20 proc. światowego zużycia płynnych paliw. Każdy atak w tym rejonie natychmiast podnosi ryzyko wzrostu cen ropy, kosztów transportu i ubezpieczeń morskich.

Według doniesień irańskie media państwowe sugerowały, że jeden z trafionych tankowców z katarskim LNG miał zignorować ostrzeżenia dotyczące trasy, choć Teheran nie przyznał się oficjalnie do przeprowadzenia ataku. Kilka dni wcześniej Iran ostrzegał statki, że powinny korzystać z tras przez niego akceptowanych, grożąc „zdecydowaną odpowiedzią” wobec jednostek płynących inaczej.

W praktyce Teheran próbuje zakwestionować swobodę żeglugi w miejscu, od którego zależy bezpieczeństwo energetyczne wielu państw. To klasyczna gra presją: Iran nie musi zamykać całej cieśniny, by wywołać panikę na rynkach. Wystarczy kilka trafionych jednostek, ogień na pokładzie tankowca i komunikat o kolejnych „ostrzeżeniach”, aby armatorzy, ubezpieczyciele i rządy zaczęli kalkulować ryzyko na nowo.

Atak następuje w szczególnie niebezpiecznym momencie. Według Reutersa wcześniejsza wymiana ciosów między Iranem i USA pod koniec czerwca doprowadziła do kolejnego kryzysu wokół rozejmu i zwiększyła obawy o szerszą eskalację. Teraz ponowne uderzenie w statki handlowe może utrudnić rozmowy dyplomatyczne i postawić Waszyngton przed presją odpowiedzi.

 

mp/Axios, Reuters, Associated Press, UKMTO, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej