O sprawie poinformowała Wirtualna Polska. Jak wynika z wniosku Gawkowskiego, przyczyną nałożenia kary na Metę mają być nieuczciwe reklamy na Facebooku i Instagramie, których ofiarą padł m.in. właściciel InPostu Rafał Brzoska.
Gawkowski wystosował w tej sprawie pismo do Henny Virkkunen, unijnej komisarz do spraw suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji.
„Zwracam się do Komisji o zastosowanie wobec Meta skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających środków egzekucyjnych przewidzianych w DSA (akt o usługach cyfrowych - red.), w tym sankcji finansowej. Biorąc pod uwagę skalę działalności Meta oraz szkody wyrządzone użytkownikom w Polsce, uważam, że kara na poziomie nie niższym niż 250 mln euro mogłaby stanowić realny i odstraszający środek egzekucyjny, przy uwzględnieniu skali, charakteru, czasu trwania, powtarzalności oraz skutków stwierdzonych naruszeń” – czytamy w treści przedmiotowego pisma.
W piśmie wskazano na dużą liczbę nieuczciwych reklam, na których skorzystała Meta. „Meta deklaruje, że rozszerza system weryfikacji reklamodawców i zamierza do końca 2026 r. osiągnąć poziom, w którym zweryfikowani reklamodawcy będą odpowiadali za 90 proc. jej przychodów reklamowych. Jednocześnie Meta przyznaje, że obecnie poziom ten wynosi około 70 proc. Oznacza to, że według własnych danych Meta znaczna część jej działalności reklamowej pozostaje poza pełnym zakresem tego mechanizmu weryfikacyjnego” – czytamy.
Poza karą finansową, Gawkowski chciałby nałożenia na Metę innych „środków naprawczych” – takich, jak skuteczniejsza weryfikacja reklamodawców, obowiązkowa szybka ścieżka obsługi zgłoszeń od organów państwowych i zaufanych podmiotów sygnalizujących oraz natychmiastowe blokowanie kont i firm, które oszukują wielokrotnie.
Cała afera z Metą zaczęła się od tego, jak Brzoska poskarżył się na bezprawne wykorzystywanie jego wizerunku w publikowanych na Facebooku i Instagramie reklamach. W reakcji polski rząd zwrócił się do Mety o wyjaśnienia. Koncern wyjaśnień udzielił, jednak okazały się one niewystarczające, w rezultacie czego rząd Gawkowski wystosował do KE pismo z wnioskiem o nałożenie kary.
Meta zapewniała, że nie jest zainteresowana oszukańczymi reklamami, ponieważ szkodzą one użytkownikom Facebooka i Instagrama.
„Możemy również ujawnić, z zachowaniem ścisłej poufności, że w okresie od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunięto 380 000 pochodzących z Polski przykładów treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających nasze zasady Standardy społeczności dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk oraz Politykę niedopuszczalnych praktyk biznesowych” – głosi wyjaśnienie koncernu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.