Polska

Polacy płacą w Lidlu więcej niż Niemcy. Wiceminister: To nie ma znaczenia

Wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski stwierdził, że fakt, iż w Niemczech ceny w sklepach sieci Lidl są niższe niż w Polsce pozostaje „bez znaczenia” dla polskich konsumentów, dlatego rząd nie będzie interweniował w tej sprawie.

2 min czytania
Fot. via: Pixabay (Tumisu)
Fot. via: Pixabay (Tumisu)
Wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski stwierdził, że fakt, iż w Niemczech ceny w sklepach sieci Lidl są niższe niż w Polsce pozostaje „bez znaczenia” dla polskich konsumentów, dlatego rząd nie będzie interweniował w tej sprawie.

W ostatnich tygodniach konsumenci zwracali uwagę na liczne produkty, które w tych samym sieciach handlowych są droższe w Polsce niż w Niemczech. Zależność ta jest tym bardziej zaskakująca, że w Niemczech są znacznie wyższe zarobki. Tymczasem na przykład za ten sam model kosiarki z Lidla Polacy muszą zapłacić 799 zł, choć w Niemczech kosztuje ona zaledwie 99 euro, czyli około 445 zł. Posłowie PiS skierowali w tej sprawie interpelacje do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Ministerstwa Rozwoju i Technologii.

- „Z punktu widzenia polskich konsumentów bez większego znaczenia pozostają zatem ceny artykułów spożywczych poza Polską, ponieważ nie mogą oni, bez ponoszenia znaczących dodatkowych kosztów dojazdu czy wysyłki (nie mówiąc o czasie), dokonać ich zakupu za granicą”

- stwierdzi w odpowiedzi wiceminister Michał Baranowski.

- „Z kolei sieci handlowe (w tym Lidl), rywalizując o klientów na terenie Polski, nie mogą również w sposób dowolny wyznaczać cen swoich produktów, gdyż muszą się liczyć z konkurentami, do których mogą odejść klienci, zniechęceni wysokimi cenami. Tym samym sprawdzanie cen artykułów spożywczych za granicą, zwłaszcza wybiórcze i w oderwaniu od rynku lokalnego, nie pozwala na szersze wyciąganie wniosków”

- dodał.

Źródło: Fakt.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej