Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wywołał ogromne napięcia w polsko-ukraińskich relacjach, decydując o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja ta wywołała oczywiście w Polsce stanowczy sprzeciw, ale Zełenski najwyraźniej nie chce deeskalacji napięć. Wręcz przeciwnie. W kolejnym prowokacyjnym wystąpieniu poinformował w niedzielę o planach utworzenia Panteonu Narodowego.

- „Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować”

- oświadczył.

Na kolejne prowokacje ukraińskiego przywódcy zareagował wiceprezes PiS oraz przewodniczący EKR Mateusz Morawiecki.

- „Słowa prezydenta Zełenskiego były skrajnie szkodliwe, nieodpowiedzialne i były tylko pewnym apogeum i zwieńczeniem całego ciągu zdarzeń, procesu, który obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach, latach, a w szczególności w ostatnich tygodniach od czasu nadania jednostce wojskowej nazwy imieniem bohaterów UPA. To haniebny akt, który doprowadził polsko-ukraińskie relacje do stanu, w którym dawno nie były i na który reakcja musi być absolutnie zasadnicza”

- oświadczył były premier.

Wobec tego Morawiecki wezwał rządzących, aby „przestali chować głowę w piasek”.

- „Wzywam Donalda Tuska, żeby odmroził ustawę z zamrażarki sejmowej, która została złożona przez prezydenta Karola Nawrockiego i przez Prawo i Sprawiedliwość. W tej ustawie jednoznacznie zbrodniarzy UPA określamy jako zbrodniarzy winnych ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. A to dlatego, żeby nigdy więcej już nie było takich aktów, z jakimi mieliśmy do czynienia, że także na terytorium Polski pojawiają się osoby, które dopuszczają się tak haniebnych aktów jak gloryfikacja UPA”

- powiedział.

Przypomniał, że „Rzeź Wołyńska to było ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem”.

- „Ludobójstwo, które musi być nazwane, które musi być zapamiętane, które przynajmniej przez historię musi być odpowiednio rozliczone. Nie ma chowania głowy w piasek przez obecnie rządzących, nie tylko Donalda Tuska, także szefów rządzącej koalicji”

- dodał.

Zaznaczył, że proponowane w ustawie przepisy umożliwią penalizowanie gloryfikowania UPA.

Ponadto Mateusz Morawiecki przekazał, że zdecydował się oddać nadany my przez ukraińskie władze Order Księcia Jarosława Mądrego do Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie.

- „Niech to odznaczenie stanie się tam symbolem pamięci o dziesiątkach tysięcy niewinnych Polaków bestialsko zamordowanych podczas Rzezi Wołyńskiej. Skoro skorumpowana elita ukraińska nie potrafi, zrobię to za nich”

- oświadczył.