„Serio, spodziewaliście się tego? Że z naszego państwa zrobią taką krainę absurdu i absolutnej podłości?” – pisze Wildstein na Facebooku. Przedstawia on szereg zarzutów pod adresem rządzących oraz instytucji państwowych, wskazując na wydarzenia, które jego zdaniem budzą poważne wątpliwości dotyczące funkcjonowania państwa.

Publicysta odnosi się między innymi do napięć politycznych wokół nowo wybranego prezydenta Karola Nawrockiego. „Szef MSZ może grozić Prezydentowi Nawrockiemu, że jak się nie uspokoi, to skończy, jak Lech Kaczyński, który zginął w Smoleńsku” – stwierdza Wildstein.

Autor krytykuje również działania służb. „Służby, na podstawie ewidentnie fałszywych anonimów, włażą do domu rodziny Prezydenta. Do mieszkań krytycznych wobec władzy dziennikarzy” – pisze.

W dalszej części Wildstein zarzuca rządowi brak spójności w kwestiach bezpieczeństwa i polityki międzynarodowej. „Premier jednego dnia mówi, że zaraz szykuje się na nas inwazja, drugiego, że niepotrzebne nam wojska amerykańskie, a trzeciego, że ich obecność to jego osobista zasługa” – wylicza.

Publicysta porusza także kwestie związane z ochroną zdrowia i priorytetami państwa. „Kobiety rodzą na SOR-ach, a ludzie pozbawieni pomocy, która jest psim obowiązkiem państwa, umierają na raka, ale najważniejszym celem państwa jest ściganie Ziobro” – pisze.

Szczególnie mocne słowa padają pod adresem klasy politycznej. „Zaś jedynym realnym działaniem władzy są ataki na Prezydenta. Niebywałe to jest. Niebywałe” – podkreśla. W zakończeniu wpisu dodaje jeszcze: „Ta gęba i gęba Giertycha są twarzami dziś naszego państwa”, załączając zdjęcie Radosława Sikorskiego.