M. Susujew: To jest ten wymarzony przez Rosjan triumf?
Jesteśmy już zupełnie przyzwyczajeni do informacji z frontu w stylu "rosyjska armia ponosi duże straty". Na tyle, że w zasadzie już nikt nie zwraca na to uwagi. Jest to traktowane jako zupełnie zwyczajna sytuacja co również nakłada się na nasze wyobrażenia o Rosjanach jako narodzie bardzo odpornym na straty więc z reguły uważamy, że to na nic nie wpływa. Ten sposób myślenia przesłania nam realną skalę tych rosyjskich strat. A warto zwrócić na nią uwagę. Istnieje taki OSINTowski projekt o nazwie Goriuszko, którego jedynym zadaniem jest zbieranie w przestrzeni publicznej w Rosji informacji o śmierci poszczególnych rosyjskich żołnierzy na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Oni zbierają i publikują nekrologi, które pojawiają się w rosyjskich sieciach społecznościowych, w lokalnych media i t.d. Prowadzą również statystykę tych nekrologów i czas od czasu ją publikują.