Dlaczego zakonnik mówi o seksie?
Dlaczego duchowny zajmuje się sprawami płciowości człowieka? POSŁUCHAJ!
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem seks.
Dlaczego duchowny zajmuje się sprawami płciowości człowieka? POSŁUCHAJ!
"To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty". I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego.
Sławomir Zatwardnicki, OPOKA: Młodzi żyjący ze sobą przed ślubem często tłumaczą się, że nie chcą „kupować kota w worku”. Co Pan o tym myśli?
Inicjatywa pojawiła się dekadę po raporcie, w którym Zeid Raad al-Hussein (obecny szef Komisji Praw Człowieka ONZ) piętnował nadużycia seksualne "błękitnych hełmów". Raport doradzał sekretarzowi generalnemu m.in. wprowadzenie testów na ojcostwo, by żołnierze poczuli się w obowiązku zadbać o dzieci, które spłodzili i porzucili.
Od dawna seks przestał być zamknięty jedynie w małżeńskiej sypialni. Również dużo mówi się o sprawach związanych z intymną sferą życia człowieka, choć głównie o sposobach osiągania przyjemności podczas współżycia seksualnego, poznawaniu kobiecego cyklu płodności, naturalnych metodach planowania rodziny, albo o środkach antykoncepcyjnych, dotyka się także zagadnienia inicjacji życia seksualnego przed zawarciem sakramentalnego związku a zabronionego z punktu widzenia Kościoła Katolickiego. Niestety, istnieje spora luka w zasobie wiedzy na temat uprawiania seksu i późniejszego przystępowania do sakramentu pokuty. Choć ten problem dotyczy licznej grupy ludzi, to nadal nie został dostatecznie wyjaśniony. Źródło problemu tkwi w niedostatecznym poznaniu istoty samego sakramentu.
O. Szustak: Seks w małżeństwie. Kiedy jest dobry, kiedy jest grzechem?
Tylko życie zgodne z zasadami religijnymi oraz wychowanie do wierności i wstrzemięźliwości – to jedyna droga dla młodych ludzi. Propagowanie rozwiązłości seksualnej pod hasłem edukacji to jedno wielkie kłamstwo. Kłamstwo, którym polskie dzieci chce karmić resort edukacji.
Rozmawia br. Tytus Wandas OFM – redaktor naczelny FBI
Nie zamierzam polemizować z ludźmi, którzy narzekają na swoje pożycie seksualne. Nie bawi mnie też wyzłośliwianie się nad ich użalaniem się nad sobą; czy obśmiewanie odkrycia, że nad małżeństwem trzeba pracować. To by było zbyt proste, a zresztą wcale nie oddawałoby istoty problemu, o jakim mówią autorka i bohater tekstu na portalu parentingowym. Ich żale są do jakiegoś stopnia zrozumiałe, i zapewne podzielane przez wielu innych małżonków (czy konkubentów). Tyle, że źle zdiagnozowali oni winnego za swoją sytuację. Nie jest nim „stały związek”, ani małżeństwo, ale… w ogromnej większości przypadków antykoncepcja.
Autorka tekstu cytuje też „badaczkę”, która wzywa, by w przypadku seksu dzieci przyjąć elastyczne rozwiązania i umożliwić odstąpienie od karania, gdy od trzynastego roku życia różnica wieku między „partnerami” wynosi dziesięć lat, a do trzynastego pięć. Co to oznacza? Otóż ni mniej ni więcej tylko tyle, że jeśli czternastolatek wykorzysta seksualnie dziewięciolatkę to można będzie uznać, że to „romantyczna, młodzieńcza miłość”. A jeśli dwudziestoczterolatek wykorzysta czternastolatkę (czyli dorosły facet dziecko) to też zastosować będzie można „elastyczne narzędzia” i uznać, że była to piękna miłość, a nie zboczone popędy faceta. I żeby nie było wątpliwości Joanna Podgórska od pomysłów takich wcale się nie dystansuje, a stwierdza, że na dyskusję o takich rozwiązaniach nie ma co na razie nie ma co liczyć. „Cokolwiek wiąże się z nastoletnim seksem jest dotknięciem tabu i to tabu coraz bardziej zabetonowanego. Prawicowa i kościelna strona grzmią: nastolatki mają nie uprawiać seksu. Amen”
Z okładki najnowszego numeru „Wysokich Obcasów Extra” spogląda na mnie Maja Koman, ponoć całkiem niezła artystka, autorka buntowniczych tekstów piosenek. Kobieta jest ustylizowana na bohaterkę słynnego plakatu J. Howard Millera z 1942 roku z hasłem „We Can Do It”, który z czasem stał się jednym z symboli ruchu feministycznego.
Strauss-Kahn może trafić do więzienia na 10 lat – za sutenerstwo. W orgiach, w których brał udział, brały udział płatne prostytutki. Polityk tłumaczy, że niczego o tym nie wiedział, ale nie wierzy mu prawie nikt.
W telewizyjnym światku aż wrze od plotek i podejrzeń. Wszystko za sprawą wywiadu, jakiego znana dziennikarka udzieliła tygodnikowi „Wprost”. Opowiedziała w nim, jak padła ofiarą molestowania przez swojego szefa – również bardzo znanego dziennikarza, jednocześnie szefa serwisu informacyjnego w jednej z komercyjnych telewizji.
Pismo Święte w wielu miejscach pokazuje, co czeka tego, który idzie za pożądaniem ciała a nie ducha. Warto w kontekście pytania zawartego w tytule, zacytować kilka wersetów z Nowego Testamentu, ku przestrodze!