Z różańcem przeciwko Szatanowi
Od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju aż do Apokalipsy stykamy się przecież z obrazem „niewiasty” uczestniczącej w historii zbawienia – pisze ks. Jan Sochoń.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem maryja.
Od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju aż do Apokalipsy stykamy się przecież z obrazem „niewiasty” uczestniczącej w historii zbawienia – pisze ks. Jan Sochoń.
Abp Marek Jędraszewski w Toruniu: Jeżeli uchwycimy się dłoni Matki Bożej, ta złączy nasze dłonie z dłońmi Zbawiciela.
Matkę Bożą określa się jako Tę, która przybliża do Boga i oddala od szatana. Ta Pośredniczka między Niebem z Ziemią objawiała się kilkukrotnie w różnych miejscach, między innymi w portugalskiej miejscowości Fatima. Przekazała tam trzy tajemnice zwane tajemnicami fatimskimi.
W obliczu przepowiadanych dla świata katastrof Polska nie zostanie cudem uratowana, ale będzie państwem, które ucierpi w nich najmniej.
W historii narodu polskiego modlitwa różańcowa odegrała wielką rolę. Polacy niejednokrotnie mieli okazję przekonać się o tym, że wytrwałe, pełne ufności odmawianie różańca stanowi niezastąpioną pomoc i pewny ratunek w najtrudniejszym nawet położeniu. Fakt ten podkreślał Ojciec Święty Jan Paweł II w swoim dokumencie Rosarium Virginis Mariae: "Kościół zawsze uznawał szczególną skuteczność tej modlitwy, powierzając jej (...) najtrudniejsze sprawy. W chwilach, gdy samo chrześcijaństwo było zagrożone, mocy tej właśnie modlitwy przypisywano ocalenie przed niebezpieczeństwem, a Matkę Bożą Różańcową czczoną jako Tę, która wyjednywała wybawienie".
W 1910 r., a więc siedem lat przed objawieniami Matki Bożej w Fatimie, władzę w Portugalii przejęła masoneria. Rządzący postanowili zniszczyć Kościół katolicki w ciągu dwóch pokoleń. Nowa, walcząca z Bogiem władza ogłosiła, że katolicyzm jest największym wrogiem ludzkości, opium dla ludu, i dlatego należy go jak najszybciej unicestwić.
Było to dnia 19 września 1846 roku, w sobotę, w dzień poprzedzający Święto Siedmiu Boleści Maryi. Słoneczny ranek zagościł w kotlinie La Salette. Dwoje pastuszków, Maksymin i Melania, wypędzają swoje stado zygzakowatą drogą po zboczu Planeau pod górę, na pastwisko w granicach gminy La Salette. Nie domyślają się, że prowadzi ich tajemnicza dłoń. Piotr Selme, gospodarz, u którego w tym tygodniu Maksymin jest na służbie, przez całe przedpołudnie kosi trawę w pobliżu dzieci pasących stada.
Zobaczono ją na górze Planeau, na wysokości 1800 metrów w Alpach francuskich. W sobotę, 19 września 1846 r. dwoje dzieci pochodzące z miejscowości Corps: jedenastoletni Maksymin Giraud i prawie piętnastoletnia Melania Calvat, pilnowało tam swoich krów. Dzieciom w blasku ukazała się siedząca kobieta z łokciami opartymi na kolanach i z twarzą ukrytą w dłoniach. Zjawa powiedziała do nich w języku francuskim: "Zbliżcie się, moje dzieci, nie bójcie się, jestem tu po to, by wam opowiedzieć wielką nowinę".
Wiele lat mogliśmy się przysłuchiwać dyskusji dotyczącej "trzeciej części fatimskiej tajemnicy".Prześcigali się niektórzy "domniemani wizjonerzy" z różnych stron świata w odkrywaniu treści, jakie Matka Boża miała przekazać w Fatimie w 1917 roku, a które miały dotyczyć przyszłości świata. Opublikowanie jej treści nie zadowoliło wielu, a nawet zrodziło zadziwienie, gdyż w 2000 r. upubliczniona treść owej tajemnicy zupełnie odbiegała od oczekiwań, a jeszcze bardziej o różnego rodzaju przewidywań.
"Oto Ten przeznaczony jest na upadek... A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34a. 35).
Imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi, Matki miłosierdzia. Dzisiejsze wspomnienie - "imieniny" Matki Bożej - przypominają nam o przywilejach nadanych Maryi przez Boga i wszystkich łaskach, jakie otrzymaliśmy od Boga za Jej pośrednictwem i wstawiennictwem, wzywając Jej Imienia.
46. Pielgrzymka Kombatantów Armii Krajowej odbyła się w niedzielę, 10 września na Jasnej Górze. Żołnierzom AK towarzyszyły rodziny, przyjaciele oraz harcerze – uczestnicy 35. Pielgrzymki Harcerzy ZHR. Mszy św. odprawionej o godz. 11.00 na jasnogórskim Szczycie przewodniczył i homilię wygłosił ks. kmdr Janusz Bąk. Zebranych powitał o. Jan Zinówko: „’Poległym chwała, wolność żywym, niech płynie w niebo dumny śpiew. Wierzymy, że nam Sprawiedliwy odpłaci za przelaną krew’” – przywołał słowa pieśni o. Zinówko. Ks. kmdr Janusz Bąk w homilii podjął temat patriotyzmu. „Patriotyzm może być wielką cnotą, ale żeby był wielką cnotą musi być mądry patriotyzm, lecz nie zawsze taki jest. To dobrze, że nasz patriotyzm łączy się z naszą religią. Ale nie jest dobrze, jeżeli uważamy, że religijno-patriotyczne hasła załatwiają całą sprawę” – podkreślił kaznodzieja. „Maryja jest Królową Polski, i jeżeli będziemy mieli Ją na ustach i sztandarach, to Ona historię naszego kraju weźmie w swoje ręce. Tak, ale n
Przesłanie Maryi przekazane w Gietrzwałdzie – źródłem otuchy i nadziei dla wszystkich, którzy doznawali smutku z powodu różnorakich doświadczeń osobistych, rodzinnych i narodowych – podkreślał prymas Polski, metropolita gnieźnieński abp Wojciech Polak podczas uroczystości 140-lecia objawień i 50-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.