Tag

Tag: komunia święta

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem komunia święta.

O. Rostworowski: Jak przeżywać Eucharystię

Wiara

O. Rostworowski: Jak przeżywać Eucharystię

Eucharystia nie tylko jest Chlebem Życia, który posila nas i umacnia, ani nie tylko, trwającym kilka czy kilkanaście minut, spotkaniem z Chrystusem, ale to spotkanie Pana, który przebiega przez ten świat ku Ojcu. Brać udział w Eucharystii to dać się porwać w ten prąd Bożego życia, zaakceptować i podjąć drogę, która biegnie przez śmierć i zmartwychwstanie i podążyć nią w ślad za Chrystusem. Brać udział w Eucharystii to wejść w społeczność mistycznego Ciała, przyjąć prawo miłości i jedności bratniej, zrozumieć, że każde pęknięcie w naszej jedności uderza w Komunię, do której przystępujemy, zobowiązać się do budowania, umacniania i nienaruszania jedności, choćby się miało doznać niesprawiedliwości i krzywdy. Eucharystia nam głosi, że doskonała jedność rodziny ludzkiej jest faktem dokonanym w Chrystusie i mocą tego faktu dokonuje się w świecie mimo rozmaitych przeszkód. Eucharystia żąda od nas postawy strzegącej jedności i pokoju z bliźnimi jak źrenicy oka. Nigdy nie wolno zrażać się do bl

Ks. Paweł Bortkiewicz TChr dla Frondy: Protestanci u Komunii, czyli nowy ,,paradygmat''

Tylko u nas

Ks. Paweł Bortkiewicz TChr dla Frondy: Protestanci u Komunii, czyli nowy ,,paradygmat''

Portal Fronda.pl: Niemiecki episkopat dopuścił ,,w szczególnych przypadkach'' protestantów do Komunii świętej. To teoretycznie tylko jeden episkopat. Pytanie jednak, czy jest to krok partykularny, czy też element szerszych wysiłków Watykanu na rzecz ,,pojednania'' z protestantami? Kłania się tu głośna wypowiedź Franciszka ze zboru w Rzymie w roku 2015, wysiłki Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

zdj. domena publiczna, Wikimedia Commons

Wiadomości

Marta Robin- Przez pół wieku żywiła się tylko Ciałem Chrystusa

Marta Robin (1902-1981) jest jedną z największych mistyczek i stygmatyczek XX wieku. W każdy piątek przeżywała dramat męki i śmierci Chrystusa, na jej ciele pojawiały się krwawiące stygmaty ran Zbawiciela. Najbardziej jednak bulwersował opinię publiczną i świat nauki udokumentowany fakt, że przez 50 lat jedynym pokarmem Marty Robin był Jezus w Eucharystii.