Atak terrorystyczny w Lyonie. Są ofiary
We francuskim Lyonie doszło do zamachu terrorystycznego. Dwóch napastników zaatakowało w pobliżu stacji metra Vileeurbanne na obrzeżach miasta.
Kategoria
Sekcja: Zagrożenia
We francuskim Lyonie doszło do zamachu terrorystycznego. Dwóch napastników zaatakowało w pobliżu stacji metra Vileeurbanne na obrzeżach miasta.
Wbrew deklaracjom prezydenta USA Donalda Trumpa o ostatecznym zwycięstwie nad Państwem Islamskim (IS) ta dżihadystyczna organizacja znów rośnie w siłę i nic nie wskazuje na to, by miała przestać stanowić zagrożenie - czytamy w najnowszym wydaniu "New York Times".
Ile było moralnego szantażu w kwestii przyjmowania imigrantów! Tymczasem okazuje się, że "uchodźcy" zamieszkujący w Niemczech wybierają się na urlopy do... Syrii, czyli miejsca, z którego rzekomo uciekali przed zagrożeniem.
Izraelska prasa podaje, że stu trzydziestu walczących w szeregach Państwa Islamskiego trafi z Syrii do Francji. Informacja ta prowokuje do zadania sobie pytania, jak to możliwe, że w laickiej V Republice tak wielu młodych muzułmanów złowionych zostało w sieci dżihadystów? - pyta na łamach portalu Euroislam.pl Piotr Ślusarczyk.
Koran to święta księga muzułmanów, tych którzy wyznają islam, czyli podążają „właściwym szlakiem”. Islam oznacza poddanie się, czy też podporządkowanie się. Jego wyznawców nazywamy mahometanami, chociaż oni tego raczej nie lubią. Jednak ich prorok Mahomet jest jedynym pośrednikiem między Allahem a jego wyznawcami. To jemu anioł Gabriel podyktował Koran.
Profesor uniwersytetu w Louvain, Felice Dassetto, uważa, że świecki świat i jego wartości stają się mniej atrakcyjne dla współczesnego islamu i że muzułmanie zwracają się ku bardziej reakcyjnym formom wiary, pisze włoski dziennik „Il Giornale”.
Sierpniowy numer miesięcznika „Egzorcysta” poświęcony jest zagrożeniom, jakie niesie ze sobą ''medycyna'' okultystyczna (w tym jedna z form ''medycyna'' holistyczna). Korzystanie z takich okultystycznych usług otwiera na działanie demonów, prowadzi do demonicznych zniewoleń i opętań.
Oto fragmenty artykułu duńskiego psychologa Nicolaia Sennelsa na temat fali muzułmańskich gwałtów w Wielkiej Brytanii.
W eseju opublikowanym 3 października 2014 r. w gazecie francuskiej “Marianne”, Abdennour Bidar, filozof i autor książek „Islam, osobista historia islamu” (Seuil, 2006); Islam bez poddania się: egzystencjalizm muzułmański (Albin Michel, 2008) oraz Historia humanizmu na Zachodzie (Armand Colin, 2014), napisał, że wierzący muzułmanie nie mogą uniknąć dyskusji o przyczynach ekscesów dżihadystów, potępiając jedynie barbarzyństwo terrorystów. Pisze, że w obliczu dogmatów i manipulacji politycznych, jakim poddany jest świat muzułmański, musi on być samokrytyczny i musi działać na rzecz zreformowania się.
Kiedy David Vallat został przedstawiony Khaledowi Kelkalowi przez lokalnego imama, poczuł, jak to nazywa, „zgodność umysłów”. Był pod wrażeniem Kelkala jeszcze przed tym spotkaniem, po przeczytaniu wywiadu z nim w „Le Monde”, na temat integracji młodych Francuzów o północnoafrykańskich korzeniach.
Naukowcy z Niemiec, Holandii i Wielkiej Brytanii nie mają wątpliwości, redukcja liczby owadów grozi katastrofą ekologiczną dla całej ludzkości. Ich liczba zmniejszyła się o ponad 70 procent.
W notatce przekazanej brytyjskiej komisji parlamentarnej ds. wywiadu i bezpieczeństwa urzędnicy MI5 poinformowali, że setki zagranicznych bojówkarzy z Wielkiej Brytanii i być może tysiące z pozostałej części Europy mogą wrócić do swoich krajów z Bliskiego Wschodu.
Na Bliskim Wschodzie z wyjątkiem Libanu coraz bardziej ubywa chrześcijan. W związku z tym rosną potrzeby diecezji w diasporze – stwierdzili biskupi maroniccy zebrani na dorocznym synodzie.
Siostra Michaela Pawlik w latach 1967-1981 przebywała w Indiach jako świecka pielęgniarka. Jechała tam z przekonaniem o głębi tamtejszej mistyki i pięknie hinduskiej duchowości, jednak to, co później przeżyła w Indiach, całkowicie zburzyło jej idylliczne wyobrażenia. Na własnej skórze się przekonała, jak bardzo niebezpieczne i złudne są uroki duchowości Wschodu – z wiarą w karmę, dharmę oraz reinkarnację.
Mniejszość czeczeńska liczy w Niemczech około 50 tysięcy osób. Niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji uznaje pół tysiąca z nich za zagrożenie dla bezpieczeństwa. Władze nie chcą ich wydalić, gdyż w Czeczenii terrorystom grożą prześladowania.