Reinkarnacja - genialne kłamstwo szatana! - zdjęcie
17.08.19, 11:29

Reinkarnacja - genialne kłamstwo szatana!

28

Siostra Michaela Pawlik w latach 1967-1981 przebywała w Indiach jako świecka pielęgniarka. Jechała tam z przekonaniem o głębi tamtejszej mistyki i pięknie hinduskiej duchowości, jednak to, co później przeżyła w Indiach, całkowicie zburzyło jej idylliczne wyobrażenia. Na własnej skórze się przekonała, jak bardzo niebezpieczne i złudne są uroki duchowości Wschodu – z wiarą w karmę, dharmę oraz reinkarnację.

Po przyjeździe do Indii pracowała w ośrodku zdrowia przy katolickiej misji. Zżyła się z miejscowymi ludźmi, nauczyła się ich języka i bardzo dobrze poznała ich mentalność, zwyczaje oraz wierzenia. Mieszkała w rejonie, gdzie ludzie żyli duchowością hinduizmu nieskażonego wpływami europejskimi. Siostra Michaela wspomina: „Wkrótce po tym, jak zaczęłam pracę w ośrodku zdrowia, zaszokowały mnie ofiary indyjskiej religii… Proszę sobie wyobrazić, przynoszą mi do ośrodka zdrowia dziecko, które zostało oślepione, z oczodołów leje się ropa. »Ratuj go!«. »Co się stało?!« – pytam. Okazuje się, że w świątyni dokonano liturgicznej ceremonii przygotowania do pełnienia dharmy przez ten ród, z którego pochodził ten chłopak. Trzeba go było okaleczyć. A dharmą tego rodu było żebranie, więc żeby skutecznie żebrał, trzeba go było oślepić… W tym celu niektórzy potrafią ręce obciąć do łokcia, pozbawić oczu czy kręgosłup połamać tak, że powstaje straszna karykatura postaci ludzkiej” (W drodze, nr 1/98, s. 34).

Pewnego dnia zgłosił się do s. Michaeli wycieńczony z głodu chłopiec, ponieważ od dwóch tygodni nie otrzymał wynagrodzenia za pracę. Kiedy siostra razem z nim poszła do pracodawcy z żądaniem, aby wypłacił mu należną pensję, ten grzecznie odpowiedział, że wprawdzie konstytucja indyjska nakazuje wynagradzać za pracę, to jednak jest to tylko ludzkie prawo, a on nie jest zobowiązany takiego prawa przestrzegać. Dla niego obowiązujące jest boskie prawo karmy, które mówi, że wszystko, co dzieje się z człowiekiem, jest spowodowane jego życiem w poprzednim wcieleniu. Dlatego chłopiec nie powinien domagać się zapłaty, tylko starać się, aby jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki, a wtedy w następnym wcieleniu urodzi się w wyższej kaście. Pracodawca powiedział również, że nawet gdyby chłopiec umarł z głodu, to i tak nic by się nie stało, ponieważ wtedy narodziłby się w wyższej kaście… W ten sposób religijnym prawem karmy i reinkarnacji wytłumaczył swój bezlitosny wyzysk chłopca (por. miesięcznik List, nr 11/96). Teoria reinkarnacji pozbawia człowieka poczucia grzechu i zdolności odróżniania dobra od zła.

Siostra Michaela po pięciu latach pobytu w Indiach rozpoczęła studia w zakresie socjologii religii na Karnatak University w Dharwar. Tam doskonale poznała hinduizm oraz tradycję wedyjską, która do czasów reformy praktykowała: palenie wdów wraz ze zwłokami ich mężów; świątynną prostytucję, do której rodzice przeznaczali na całe życie swoje małe córki; składanie bożkom krwawych ofiar z ludzi; prawo nadczłowieka, przez traktowanie władcy jako boskiej postaci; podział na kasty, z bezlitosną dyskryminacją ludzi z najniższych kast; traktowanie kobiet jako istot niższej kategorii od mężczyzn.

W Wedach, indyjskich księgach świętych, znajdują się poglądy religijne, które są podstawą wiary w reinkarnację. Według tych wierzeń Bóg nie jest osobą, lecz nieosobową energią, którą trzeba czcić w planetach, siłach przyrody, zwierzętach, a także w ludziach o wyjątkowych cechach i zdolnościach. Ta sama boska energia jest w każdym żywym organizmie. Nie ma więc zasadniczej różnicy pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem. Dusza zwierzęcia będzie kiedyś, w kolejnym wcieleniu, miała kształt ludzki. I tak na przykład: żaba, pies, kot, świnia, parias to są kolejne etapy oczyszczania się duszy. Zabijanie ludzi i zabijanie zwierząt ma więc tę samą ocenę moralną. Celem życia ludzi i zwierząt jest uwolnienie się z materii i zlanie w jedno z nieosobowym bogiem. Wiara w reinkarnację znosi odpowiedzialność i wolną wolę człowieka. W tamtejszej duchowości nie ma przykazań. Jedyną normą postępowania jest prawo silniejszego, naturalna selekcja, walka byt i prawo karmy, czyli „dług” dobrych lub złych czynów, który nagromadziła sobie dana dusza podczas wcześniejszego lub obecnego wcielenia. Jeżeli karma jest dobra, kolejne wcielenie duszy nastąpi w wyższej kaście, natomiast gdy karma jest zła, wcielenie będzie w kaście niższej. Według tych wierzeń cierpienie zawsze spowodowane jest złą karmą, dlatego rzeczą bezsensowną jest pomaganie osobie cierpiącej, ponieważ ona sama musi wypracować sobie lepszą karmę. Stąd bierze się pogarda dla ludzi cierpiących i ciężko pracujących. Poprzez prawo karmy wszystko staje się względne, a więc nie można kierować się współczuciem, litością i miłosierdziem. I tak na przykład gwałt na kobiecie tłumaczy się tym, że musiał się on na niej dokonać z powodu złej karmy. Według prawa karmy i reinkarnacji również morderstwa nie można karać z tego względu, że zamordowany albo nieświadomie chciał, aby się to stało, lub też zła karma musiała zostać przezwyciężona. Tak więc według teologii reinkarnacji

bezużyteczną rzeczą jest pomaganie biednym i cierpiącym, gdyż jako ludzie i narody muszą odpracowywać złą karmę i osiągnąć świętość… (J.J. Steffon: Satanizm jako ucieczka w absurd, WAM, Kraków 1993, s. 85).

Ponieważ według teorii reinkarnacji człowiek zbawia się sam, własnym wysiłkiem, poprzez ćwiczenia różnych form jogi, medytację i kolejne wcielenia, taka duchowość prowadzi do skrajnego egocentryzmu i całkowitej obojętności na potrzeby innych. Cnota życzliwości (maitri) polega na obojętności, a współczucie (karuna) – na braku uczuciowego zaangażowania wobec potrzeb drugiego człowieka. Jest to „cnotliwość”, której ideałem jest osiągnięcie błogostanu i doskonałej obojętności w stosunku do wszystkiego, co istnieje poza własną jaźnią. To właśnie dzięki „duchowości” reinkarnacji w dzisiejszych Indiach bardzo częstymi ofiarami przemocy i niesprawiedliwości związanej z kultem religijnym stają się starcy, kobiety i dzieci. Ludzie ubodzy są wyzyskiwani i pogardzani; ich ubóstwo jest spowodowane winami z poprzedniego wcielenia. Zbrodnicze ofiary z dzieci, skrytobójstwa, oszustwa, rabunki, sakralna prostytucja, grzechy sodomskie itp. są popełniane w oparciu o prawo zaczerpnięte z hinduskich „świętych ksiąg”. Według nich dusza przyjmuje takie ciało, na jakie zasłużyła, wszelkie cierpienie jest sprawiedliwe i dlatego nie powinno budzić litości, a czyny miłosierdzia nie mają żadnego sensu. Trzeba również pamiętać, że idee miłosierdzia, braterstwa czy sprawiedliwości społecznej, które pojawiły się w myśli religijno-filozoficznej Indii, nie pochodzą z oryginalnego hinduizmu, lecz z judaizmu i chrześcijaństwa. Tylko w Ewangelii znajdujemy motywację do prawdziwego współczucia, czynienia miłosierdzia oraz miłości bliźniego. Studia nad religiami Wschodu pozwoliły s. Michaeli zrozumieć, że wiara w reinkarnację oraz system kastowy została wymyślona przez ludzi z najwyższych kast, aby utrzymać w ślepym posłuszeństwie i poddaństwie ludzi z kast niższych.

Do dnia dzisiejszego w Indiach tak zwani siudrowie – ludzie należący do najniższej kasty – są przeznaczeni do najgorszych prac, i to pod nadzorem osób z kast wyższych. Warstwy wyższe mają zakaz dotykania tych ludzi. Łamiących te zasady karano chłostą lub zabijano. Jest to rasizm w czystym wydaniu. Bramińskie prawo „nadczłowieka” inspiruje do różnych form bezprawia, z potajemnym uśmiercaniem niewygodnych osób włącznie. Trzeba pamiętać, że ideologia hitlerowskiego rasizmu swoimi korzeniami sięga wschodniej duchowości reinkarnacji i kastowości. Czołowi ideolodzy hitlerowscy wyznawali reinkarnację, rasistowską gnozę, byli prawdziwymi okultystycznymi magami, należącymi do filii masonerii staropruskiej, tak zwanego stowarzyszenia Thule. Do jego członków należeli wszyscy przywódcy nazistowskiego reżimu: Hitler, Hess, Himmler, Rosenberg, Frank, Borman (por. A. Zwoliński: Tajemne niemoce, Biblioteczka KSM, nr 14, Kraków 1994, ss. 46-50).

Hinduska praktyka świątynnego nierządu gloryfikuje erotyzm we wszelkiej postaci, ze zboczeniami włącznie. Yajurweda i kult demonów są natchnieniem dla satanistów i okultystów. Takie są prawdziwe uroki duchowości Wschodu…

Siostra Michaela wspomina: „Kiedyś przyniesiono do ośrodka zdrowia nieletnie dziecko zakażone chorobą weneryczną. Potem się okazało, że jest jeszcze kilka przypadków z tego samego kontaktu. A święta księga Kamasutry – tamtejszej oczywiście redakcji, bo w polskim tłumaczeniu opuszczono już te fragmenty, by nie zniechęcać naszych czytelników – nakazuje, aby zarażony najpierw dokonał płukania różnymi »świętymi wodami«, takimi jak mocz krowi i woda z Gangesu itd., a jak to nie pomoże, to ma oczyścić się przez »żeńską formę, która nie była skażona miesiączką«, czyli przez dziecko… My się oburzamy na eksploatację seksualną dzieci, a u nich to jest wkomponowane w Wedy i kult Wisznu. My tu krzyczymy na przypadki podobnego zwyrodnialstwa, ale jeżeli się weźmie Wedy, wtedy się okazuje, że oni mają do tego prawo, oczywiście ci z najwyższych kast” (W drodze, 1/98, s. 35). A.L. Baham pisze, że

(…) w obrzędach seksualnych tantrycznego buddyzmu anulowano wszelkie rodzaje tabu. Dozwolone było nawet kazirodztwo, gdyż to, co było grzechem dla człowieka pogrążonego w niewiedzy, stawało się cnotą dla wtajemniczonego. Podczas tantrycznych sabatów pito alkohol, spożywano mięso, zabijano zwierzęta, a czasem nawet istoty ludzkie – dozwolone były wszelkie występki, jakie tylko sobie można wyobrazić (A.L. Balhsam: Indie, Warszawa 1964, s. 350).

Duchowość Wschodu, którą propaguje się obecnie w Polsce, to jest już tak zwany zeuropeizowany neohinduizm, który został opracowany w obecnym stuleciu przez wolnomyślicieli i jest przesiąknięty elementami chrześcijańskiej kultury. Dlatego przemilczane są w nim zabobonne poglądy z różnymi skandalicznymi dla Europejczyka, nieetycznymi postawami. Idealizowanie duchowości wschodniej sprawia, że wielu młodych ulega jej złudnemu urokowi i bezkrytycznie przyjmuje informacje dotyczące Wschodu, ślepo naśladując tamtejsze praktyki. Nie zdają sobie sprawy z tego, że na przykład w świętych księgach hinduskich bóg Kryszna manifestował swoją boską wolność przez zabójstwa, kradzieże, uwodzenie dziewcząt i cudzych żon, urządzanie nieprzyzwoitych zabaw. We wszystkich dziełach poświęconych Krysznie nie było kobiety zdolnej oprzeć się jego urokowi, dlatego został on nazwany Wszechmocnym Uwodzicielem. Kryszna według hinduskich wierzeń miał być ucieleśnieniem witalnej mocy Wisznu, bo miał 16 000 żon i 180 000 synów, a chociaż wszystkie jego żony mieszkały w osobnych pałacach, Kryszna u każdej z nich był o tej samej porze. Do dnia dzisiejszego Kryszna jest w Indiach czczony przez praktykę nierządu świątynnego jako władca seksu i płodności zwany Radżagopalausami.

W Polsce nie mówi się, jakie jest prawdziwe znaczenie Kryszny. Poleca się tylko wielogodzinne powtarzanie jego imienia, jako sposób osiągnięcia czystości duszy. W taki oto podstępny sposób wprowadza się satanistyczną „świadomość Kryszny” w środowisko chrześcijańskie. Niestety, niektórzy młodzi ludzie w swojej niewiedzy i naiwności nie są często świadomi, że odmawiając mantrę – przez powtarzanie imienia Kryszny – oddają cześć bożkowi rozpusty i skrajnego egoizmu. Siostra Michaela podkreśla, że „(…) wszystkie organizacje, sekty i ruchy antykatolickie pod pięknymi hasłami braterstwa, ekumenii, międzywyznaniowego dialogu itp. Zachęcają do korzystania z kultury Wschodu jako drogi do duchowego rozwoju, stosując akomodację wschodnich poglądów i praktyk do mentalności słuchaczy. Przy każdej sposobności rozpowszechniają one pochwałę wschodnich wyznań, a nawet zachwyt nad nimi, z jednoczesnym wykazywaniem braków i niedoskonałości Kościoła. Już utarło się bezpodstawne przeświadczenie, że mistyka indyjska jest głębsza od naszej, że tamci ludzie są lepsi niż katolicy itp.” (Zofia Pawlik: Normy moralne a wolność sumienia i wyznania, Lublin 1997, ss. 5-6). Jakże przykro jest słuchać takich opinii, wiedząc, jak bardzo są one fałszywe, zwłaszcza gdy jest się świadomym istnienia ogromnej liczby nieszczęśliwych ludzi, którzy stali się ofiarami niszczącej ludzką osobowość „duchowości” wschodnich sekt religijnych. Trzeba pamiętać, że obecna konstytucja Indii wyrasta z podstawowych chrześcijańskich zasad, a nie z hinduizmu. Również Mahatma Gandhi poznał naukę Chrystusa w czasie studiów w Anglii i chociaż nie został chrześcijaninem, to jednak żył jej duchem i wcielał ją w swoje życie. Został zastrzelony przez bramina (przedstawiciela swojej kasty) za to, że łamał hinduską tradycję i nie uznawał kast ani reinkarnacji.

Z tego bardzo skrótowego przedstawienia założeń i duchowości reinkarnacji wynika, że teoria ta jest niezwykle inteligentną pułapką szatana. Dla katolika wiara w reinkarnację jest zdradą Chrystusa, dlatego że według Biblii życie każdego człowieka na ziemi jest niepowtarzalne. Ludzie umierają tylko jeden raz: „A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd…” (Hbr 9,27). Po swojej śmierci człowiek nie ma już możliwości powrotu do życia ziemskiego: „Nie zapominaj, że nie ma powrotu” (Syr 38,21a). W momencie śmierci następuje oddzielenie duszy od ciała i decyduje się ostateczny los człowieka: zbawienie albo wieczne potępienie. Natomiast ciała zmarłych zmartwychwstaną dopiero w dniu Paruzji. Jest to prawda, którą objawił nam sam Jezus Chrystus poprzez swoją Śmierć i swoje Zmartwychwstanie.

ks. Mieczysław Piotrowski

Źródło: www.milujciesie.org.pl

Komentarze (28):

odmieniec2020.05.14 18:10
Wiem, żee wiem niewiele. Jednak, nawet nie ugną się pode mną nogi, aby napsać, że nie ma nic lepszego, ani madrzejszego nad chrześcijańskie Dwa Przykazania Miłości i Dekalog. One zawierają w sobie wszelkie mądrości dotyczące stosunków międzyludzkich i relacji pomiędzy ludzimi a Bogiem.
Andrzej2019.11.4 9:32
Reinkarnacja jest faktem (oczywiście nie w nieskończoność). Kiedy w kk ją zniesiono? Czy ludzie żyjący za czasów Joshue wiedzieli lepiej czy ci parę wieków później? Kim są święci kk? A niektórzy z nich żyjący w czasach Jezusa pisali otwarcie o reinkarnacji! To nie reinkarnacja jest powodem tych nieludzkich czynów (a tak cały czas się tu pisze!), tylko ludzkie bajki, wyobrażenia, programy jakie ludziom wtłoczono. Wyznawcy KAŻDEJ religii są programowani i każda ma coś za pazurkami. A ogrom cierpień, śmierci, krwi jakie zaserwował i serwuje światu kk to niby co? Wojtyła przepraszał za darmo? WSZYSTKIE religie bez wyjątku to zło!
Poganin2019.08.20 12:22
Księże Mieczysławie, reinkarnacja to nie tylko wiara "odległego i obcego" wschodu ale także nasza wiara - ludów europejskich przed pojawieniem się chrześcijaństwa. "Druidzi pragną przede wszystkim wpoić przekonanie, że dusza nie ginie, lecz przechodzi po śmierci z jednego ciała w drugie, i są zdania, że wiara ta, usuwając strach przed śmiercią, jak najbardziej pobudza do waleczności. Druidzi rozprawiają ponadto wiele o ciałach niebieskich oraz ich ruchach, o rozmiarach wszechświata i ziemi, o przyrodzie, o mocy i potędze bogów nieśmiertelnych i wszystko to przekazują młodzieży."(Cezar, wojan galijska, VI, 13 - 14)." Chrześcijaństwo tak samo jak judaizm i islam nie jest religią, a idealnym systemem do sprawowania kontroli nad ciemnymi masami poprzez zaszczucie ich strachem przed "piekłem" lub "końcem świata".
ufo2019.08.18 7:47
Zgadza się inkarnacja dwóch Szat było największym kłamstwem ludzkości, a reinkarnacje to ich sposób na sprawiedliwość wobec gwałtów -rodzaj najohydniejszego sposobu niesienia cudzej winy - grzechu.
kosmos2019.08.18 7:50
kto się na to zgodził ten nie będzie istniał wyjątkiem jest tylko smok jednogłowy o długim ogonie na którym jest nieskończenie wiele głów - gdy Szata próbuje okłamać że ogon jest krótki wygląda to jak hydra.
Er2019.08.18 7:54
Bo to nie jest reinkarnacja tylko wiązanie grzechu w czasie forma białego chłopca to była pierwsza forma humanoidalna - doskonałość - ciało kobiety i przymierze dla tego potrzebował drugiego ciała bez przymierza, a wasze istnienie to program testowy.
szcze na PiS i rydzykowi prosto w ryj2019.08.17 16:44
Raj i "życie" po śmierci! genialne kłamstwo pazernych na kasę i wyrafinowanych oszustów zwanych duchownymi KK!
Stan 2019.08.18 1:28
Reinkarnacja genialne kłamstwo szatana aby cię przekonać że nie musisz się starać żyć jak Pan Bóg przykazal abyś się nie nawrócil i zapełnil miejsce dla przeklętych
ZaprojektowanyD\\305\\274ord\\305\\2742019.08.18 6:46
Katolicyzm genialne kłamstwo abyś nie mógł samodzielnie myśleć i był trzymany za morde aż po grób odarty z kasy na sam koniec.
Ja 2019.08.17 16:42
Czy nikt nie miał snów, że żył wcześniej, w innych realiach?! Ja Tak. Wg mnie chrześcijaństwo tego nie wyklucza. Co my, ludzie, możemy wiedzieć na pewno?!
***2019.08.17 18:25
Wyklucza.
Gnostyk2019.08.17 20:20
Niestety chrześcijaństwo wyklucza reinkarnację, bo ta idea uszczupla wyraźnie władzę kapłanów. Judaizm nie wyklucza reinkarnacji.
wacula2019.08.17 15:22
Czytając te wasze wpisy to tylko ręce opadają z waszych bzdur
jozef2019.08.17 12:07
To jest dowód na to, że każda religia ogłupia.
bezlitosny internauta2019.08.17 12:06
Jak to "nie ma powrotu" ? Do pałaców biskupich, do limuzyn, drogich koniaczków i imprez z klerykami też "nie ma powrotu" ?
MarksistowskaIdeologiaLgbtToZaraza!!!!2019.08.17 12:02
Reinkarnacja urąga logice
Longin Pastusiak2019.08.17 12:08
W którym miejscu?
Gnostyk 2019.08.17 12:33
Reinkarnacja jest logicznie bez zarzutu. Jest niesprzeczna i całkiem możliwa. Katolicyzm jest sprzeczny i niemożliwy.
Stan 2019.08.18 1:23
W którym miejscu? Czy może w tym że wskazuje jak być człowiekiem a nie bydleciem.
Ina2019.08.17 13:54
No tak a zmartwychwstanie to już nie urąga logice?
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.17 11:39
Tolerujemy homoseksualistów w społeczeństwie, a tym którzy chcą zmienić swoje życie powinniśmy oferować wsparcie. Mamy jednak do czynienia z ofensywą działalności wywrotowej, która twierdzi ,że broni praw osób z problemami z własną płciowością i psychiką. Ale to jest tylko fasada, w rzeczywistości mamy do czynienia z dalszym ciagiem rewolucji marksistowskiej, która teraz przyjęła zabawną formę objazdowego cyrku płatnych aktywistów lgbt. Mimo groteskowej formy nie należy tego zjawiska w żadnym wypadku lekceważyć. Jest to etap marksistowskiego planu zniszczenia społeczeństwa opartego na wartościach cywilizacji łacińskiej, zniszczenia rodziny. W tym celu marksistowscy aktywiści lgbt chcą deprawować nasze dzieci już w wieku przedszkolnym. Wybierając PIS mamy gwarancję polityki prospołecznej i prorodzinnej i żadnych przywilejów prawnych dla tych grup lgbt, które kreowane są na nowy proletariat rewolucji marksistowskiej.
Gnostyk 2019.08.17 11:37
Reinkarnacja. w przeciwieństwie do katolicyzmu, nie jest wykluczona!
Sebastian Lorenc2019.08.17 11:46
Kusząca perspektywa, przeżyć życie jeszcze raz, tylko lepiej. :)
Gnostyk 2019.08.17 12:04
Pod warunkiem, że kolejne wcielenia są lepsze....
Stan 2019.08.18 1:20
A czy nie domyślasz się kto cię kusi tą myślą i jaki ma w tym cel. On zna prawdę.
LesbianGayBisexualTransgenderPedophileBestiality2019.08.17 11:37
MarksistowskaIdeologiaLgbtToZaraza!!!!
LesbianGayBisexualTransgenderPedophileBestiality2019.08.17 11:35
Orientacja seksualna jest prawidłowa albo nieprawidłowa. Nieprawidłowa to parafilia.
Polak Ateista Dumny Gej2019.08.17 11:34
W Polsce nie ma żadnej potrzeby wprowadzania związków partnerskich, żadnej! Naczelny pederasta Biedroń przecież ma partnera i nikt im nie stwarza problemów , obaj robią kariery jako politycy. Nie ma żadnej potrzeby inwigilacji kto z kim mieszka czy śpi , czy to są homo czy inni. Naprawdę nie ma takiej potrzeby ! To komunistyczna metoda!!! A Polska to wolny kraj i takim pozostanie!! Nie ma potrzeby inwigilacji ani rejestracji homoseksualistów !! Niech sobie żyją spokojnie!!!