Niemiecka prasa o Wołyniu: dlaczego Ukraina obawia się ekshumacji
Czy Ukraina obawia się, że ekshumacje ujawnią stan zmasakrowania zwłok polskich ofiar? – zastanawia się publicysta niemieckiej gazety Welt am Sonntag.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Czy Ukraina obawia się, że ekshumacje ujawnią stan zmasakrowania zwłok polskich ofiar? – zastanawia się publicysta niemieckiej gazety Welt am Sonntag.
Jak donosi New York Times, Joe Biden wydał zgodę Ukrainie na atakowanie za pomocą amerykańskich rakiet celów zlokalizowanych w głębi terytorium Rosji.
W niedzielny poranek Ukraina padła ofiarą jednego z największych zmasowanych ataków powietrznych w czasie trwającej wojny. Rosyjskie siły uderzyły w infrastrukturę krytyczną i energetyczną na całym obszarze kraju, w tym w Kijowie, Odessie, Zaporożu, a także w zachodnich regionach, graniczących z Polską. W związku z tym Wojsko Polskie poderwało swoje myśliwce w stan gotowości, a przestrzeń powietrzną monitorują również sojusznicy NATO.
Francja wysłała na Ukrainę specjalnie wyszkoloną i wyposażoną brygadę wojsk ukraińskich o nazwie „Anna Kijowska”. Licząca 4,5 tysiąca żołnierzy jednostka, wsparta francuskim sprzętem wojskowym, ma odegrać kluczową rolę w obliczu narastającego napięcia na froncie.
Jak podaje brytyjski dziennik Financial Times, wojna na Ukrainie nabiera coraz bardziej międzynarodowego wymiaru. Według doniesień, Korea Północna aktywnie wspiera Rosję dostarczając zaawansowane systemy artyleryjskie i tysiące sztuk amunicji. Sprzęt ten trafia głównie do obwodu kurskiego, blisko granicy z Ukrainą.
Ukraińska jednostka dronów z 27. Peczerskiej Brygady Gwardii Narodowej dokonała spektakularnego ataku, niszcząc rosyjski przeciwlotniczy system rakietowy BUK-M1 o wartości 10 milionów dolarów.
Rosja zagrożeniem dla całego regionu. Imperialne ambicje Putina nie kończą się na Ukrainie. W swojej retoryce często nawiązuje do przywrócenia „rosyjskich ziem historycznych”, co stanowi otwartą groźbę wobec byłych państw satelickich, takich jak Polska, kraje bałtyckie, Gruzja czy Mołdawia – pisze Peter Dickinson z Atlantic Council.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził przekonanie, że dzięki przejęciu władzy w Stanach Zjednoczonych przez administrację Donalda Trumpa, wojna w jego kraju „zakończy się szybciej”.
Zdaniem zachodnich ekspertów, skonstruowanie przez Ukrainę na potrzeby odstraszania rosyjskiego agresora bomby nuklearnej zajęłoby jej pięć lat. Ukraińcy twierdzą jednak, że bombą atomową mogą dysponować już w kilka miesięcy.
Noc z 12 na 13 listopada była kolejnym trudnym sprawdzianem dla ukraińskiej obrony powietrznej. Kijów stał się celem intensywnego ataku ze strony Rosji, która wystrzeliła rakiety oraz drony. W wyniku nalotów w stolicy Ukrainy doszło do serii eksplozji.
Putina nie interesuje żadna neutralność Ukrainy i gwarancja niedołączenia jej do NATO jako cele same w sobie. Twierdzenie niektórych "realistów" podających ten wątek jako główną przyczynę konfliktu, celowo manipulują, albo po prostu żyją w świecie rosyjskiej propagandy.
Matka i jej trójka dzieci zginęły a aż 40 budynków mieszkalnych zostało uszkodzonych podczas ataku rakietowego, jaki Rosja przypuściła na miasto urodzenia prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego – Krzywy Róg.
Składając za pośrednictwem mediów społecznościowych życzenia Polakom z okazji Dnia Niepodległości, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał na wspólną walkę „o naszą wspólną wolność”.
Jak donosi New York Times, Rosjanie mieli stworzyć składającą się z 50 tys. żołnierzy grupę uderzeniową, której celem będzie odbicie z rąk Ukraińców części obwodu kurskiego.
Media donoszą, że Kreml jest gotowy do podjęcia rozmów pokojowych z Ukrainą. Stawia jednak warunek. Jest nim wyzwolenie obwodu kurskiego, którego część okupuje ukraińska armia.