Wiadomości
„Nie sposób nie zabrać głosu, nie odnieść się do ostatnich wydarzeń, do ostatnich wstrząsów, jakie mają miejsce w rządzie, w partii rządzącej. Wstrząsy są nazywane eufemistycznie rekonstrukcją. To nie pierwsza rekonstrukcja, nie pierwsza związana z tą aferą. Można tylko wyrazić zdumienie, budzące mój osobisty niepokój, niepokój człowieka, który w sercu sprawy publiczne, że ta afera taśmowa jest czymś, co w polskiej przestrzeni publicznej i prawnej istnieje od roku, zaś z rekonstrukcją, zmianami personalnymi mamy do czynienia dopiero dziś. I to niestety także pokazuje jakość polityków rządzącego obozu, pokazuje, że to nie jest coś co mieściłoby się w standardach państwa prawa, w którym rządzą ludzie czujący odpowiedzialność za działanie państwa, odpowiedzialność przed wyborcami”.