„Nie sposób nie zabrać głosu, nie odnieść się do ostatnich wydarzeń, do ostatnich wstrząsów, jakie mają miejsce w rządzie, w partii rządzącej. Wstrząsy są nazywane eufemistycznie rekonstrukcją. To nie pierwsza rekonstrukcja, nie pierwsza związana z tą aferą. Można tylko wyrazić zdumienie, budzące mój osobisty niepokój, niepokój człowieka, który w sercu sprawy publiczne, że ta afera taśmowa jest czymś, co w polskiej przestrzeni publicznej i prawnej istnieje od roku, zaś z rekonstrukcją, zmianami personalnymi mamy do czynienia dopiero dziś. I to niestety także pokazuje jakość polityków rządzącego obozu, pokazuje, że to nie jest coś co mieściłoby się w standardach państwa prawa, w którym rządzą ludzie czujący odpowiedzialność za działanie państwa, odpowiedzialność przed wyborcami”.

I dalej: „Gdy przypomnimy sobie, co działo się w ciągu 8 lat, gdy przypomnimy sobie aferę stoczniową, czy hazardową, informatyczną. Nie było żadnej odpowiedzialności w tych sprawach. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że w Polsce nie dzieje się w dobrze, że kredyt zaufania wobec tej ekipy został wyczerpany. Kolejne rekonstrukcje nie przyniosły tak oczekiwanych zmian w funkcjonowaniu państwa, w podejściu do spraw publicznych. Cóż można powiedzieć, kiedy słychać, że Ministerstwo Gospodarki miało pieniądze na naprawę górnictwa, ale nic nie zrobiono dla górnictwa. To pokazuje jak w soczewce, jak to funkcjonowało na przestrzeni lat. Kolejne rekonstrukcje nie przynoszą zmian dla społeczeństwa. To pokazuje, że wyczerpał się zasób zaufania, ale i zasób kadrowy, zasób ludzi, którzy byliby w stanie zmienić coś”.

„Sądzę, że już najwyższy czas, by skończyły się afery, byśmy nie byli kompromitowani, również w przestrzeni międzynarodowej. To kompromituje klasę polityczną, rząd, prokuraturę. To jasno pokazuje, że zmiana, jakiej dokonała PO w 2009 roku, rozdzielając funkcję prokuratora generalnego i ministra przyniosła szkodę a nie pożytek. Chcę jako prezydent-elekt powiedzieć jedno: Polsce są potrzebne dobre zmiany, Polska i Polacy ich potrzebują. Ale przede wszystkim potrzebują dobrej polityki (…) Chciałbym , żeby to wszystko odbyło się bez wstrząsów, na zasadach państwa demokratycznego. Proszę, by w tych ostatnich miesiącach nie dokonywać istotnych zmian ustrojowych, które zmieniałyby kształt funkcjonowania państwa, które nie będą służyły sprawom państwowym, ale doraźnym korzyściom władzy, by zabezpieczyć przyszłość wobec niezadowolenia społecznego, bo społeczeństwo mówi „dość skompromitowanej klasie politycznej”. Wierzę, że dobre zmiany są możliwe. Kolejne rekonstrukcje nie przyniosą dobrych rozwiązań. Tak sądzę po doświadczeniach. Jako państwowiec wierzę, że jesteśmy w stanie naprawiać wspólnotę odbudować kraj, wspólnotę. To, co dzieje się w państwie, nie służy budowaniu wspólnoty, nie służy temu, by dla dobra wspólnego naprawiać państwo”.

mm