Wiadomości
Chirurgiczne ubezpłodnienie sprzedawane jest dziś pod hasłem odpowiedzialności za plany prokreacyjne. Reklamowane jest jako niemal stuprocentowo skuteczna antykoncepcja dla mężczyzn. Jak przekonują twórcy strony wazektomia.com, dzięki podwiązaniu nasieniowodów można mieć wolność od strachu przed niechcianą ciążą, lepszy seks, lepsze porozumienie i lepsze relacje rodzinne. Te ostatnie to nawet o 78 procent. Niestety, nieznana jest metodologia, ani źródło badań (z równym prawdopodobieństwem można dodać, że wazektomia chroni przed łysiną w 115 procentach i wspomaga potencje jak wiagra, albo i lepiej), niemniej brzmią one zachęcająco. Kto bowiem nie chciałby, żeby w jego życiu było lepiej? Tyle że to „lepiej” to przysłowiowy już wróg dobrego. Bo dobra jest płodności i dobre jest zdrowie. Tymczasem w przypadku wazektomii mamy do czynienia z sytuacją, kiedy to zdrowy mężczyzna staje się chory (i jeszcze sam za to płaci), w końcu bezpłodność to choroba. I tak jest traktowana przez WHO.