Szok. Hieny cmentarne skradły szczątki powstańca
- Ktoś, kto zabierał kości, wybierał te elementy, które na czarnym rynku stanowią największą wartość. Złodzieje musieli wiedzieć, że po trzech latach od pochówku łatwo będzie odzyskać kości - mówi Zbigniew Czerwiński z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.