Prof. Dudek: IPN dla historyków czy dla polityków?
W polityce szczerość jest niezwykle rzadką cechą. Tym bardziej należy docenić otwartość, z jaką poseł PiS Arkadiusz Mularczyk wyjawił dziś w Sejmie oraz w wywiadzie dla portalu wpolityce.pl cel przygotowanej przez niego nowelizacji ustawy o IPN mówiąc: „IPN nie jest wyspą na morzu. IPN jest instytucją publiczną, która powinna spełniać określone zadania. Prowadzić określoną politykę państwa i historyczną. To nie jest korporacja historyków”. Dlatego też ta ostatnia nie będzie już miała żadnego wpływu na wybór władz Instytutu, które tworzyć będą teraz – wedle projektu przedstawionego przez Pana Posła – Prezes wybierany spośród kandydatów zgłoszonych przez 115 posłów (A dlaczego nie np. 230? Byłoby jeszcze prościej) oraz Kolegium, do którego wejść będzie można nawet bez przysłowiowej matury. Aż dziw bierze, że od kandydata na Prezesa IPN Pan Poseł domaga się posiadania co najmniej doktoratu. Przecież posiadacz takiego stopnia naukowego może przynależeć do tej straszliwej korporacji, od któ