Wiadomości
Nonparel czyli polowanie z nagonką „Rewelacje” o rzekomej „agenturalności Antoniego Macierewicza” są nową odsłoną podjętej przed laty gry służb specjalnych stanowiącej szatańskie odwrócenie ról. By to wyjaśnić, opowiem historię opisaną w książce pt. „Pogorzelisko” – historię, w której pierwsze skrzypce odegrał nie kto inny, jak właśnie Robert Luśnia, „sławny” ostatnio milioner i agent SB o pseudonimie „Nonparel”… Historia zaczyna się w roku 2002, gdy ówczesny prokurator apelacyjny, Włodzimierz Blajerski, uderzył w układ, w którym za sznurki pociągali ważni ludzie z PRL-owskich służb specjalnych. Na reakcję nie musiał czekać długo. Niebawem ważne osobistości z kręgów lubelskiego biznesu i polityki opowiedziały tygodnikowi „Polityka”, jakim to Blajerski jest intrygantem z koneksjami, wynikającymi najprawdopodobniej z jego quasi-agenturalnej przeszłości w PRL-u. Uderzenie było bolesne, bo w okresie stanu wojennego Blajerski był przywódcą lubelskiej „Solidarności”. W czasie, gdy przez dwa