Wiadomości
Nasza reprezentantka na olimpiadzie w Rio, Joanna Jóźwik, zajęła piąte miejsce w biegach na 800 metrów. Startowała oczywiście „w kategorii kobiet”. Internet od wczoraj kipi od żartów i memów na temat owej „kategorii kobiet”, szczególnie, gdy okazało się, że jedna z rywalek Jóźwik ma... żonę. Wszystkie trzy zawodniczki, które stanęły na podium łączyły dwie rzeczy: afrykańskie pochodzenie (w czym nie ma naturalnie nic złego) oraz wysoki poziom testosteronu. Polska sportsmenka skomentowała swój wynik w następujący sposób:„Koleżanki mają bardzo wysoki poziom testosteronu, zbliżony do męskiego, stąd ich wygląd i wyniki. Semenya jest w tym sezonie nie do pobicia i jeżeli władze światowej federacji lekkoatletycznej nic z tym nie zrobią, nie przywrócą dopuszczalnego limitu testosteronu we krwi, to wciąż będzie nie do pokonania (…) W drodze na stadion przede mną szła Wambui, która jest trzy razy większa ode mnie. Jak ja mam się czuć? Ona ma wielką łydkę, wielką stopę, zrobi jeden krok, a ja trz