Stanisław Pięta dla Fronda.pl: Wolność sztuki kończy się tam, gdzie zaczyna się przestępstwo
Chrystus schodzący z krzyża, by gwałcić „muzułmankę”. Ta sama „muzułmanka” wcześniej wyciąga z waginy polską flagę. Wszystko przy akompaniamencie „Cichej nocy”. To spektakl „Naše nasilje i vaše nasilje” (Nasza przemoc i wasza przemoc”) przedstawiony na Festiwalu Prapremier w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Tematem tegorocznej edycji wydarzenia „kulturalnego” jest obecna kondycja Europy, kierunek, w jakim zmierza nasz kontynent i kryzysy, z którymi się boryka. Reżyser miał w ten sposób ostrzegać, że Europa zmierza w kierunku nowej formy faszyzmu. Za każdym razem przy okazji tego rodzaju bluźnierczych wydarzeń pojawiają się pytania o granice wolności sztuki. Instalacja „artystyczna” Jacka Markiewicza w CSW, spektakl „Golgota Picnic”, pokaz mody Macieja Zienia w... kościele, czy też trasy koncertowe Adama „Nergala” Darskiego i jego zespołu Behemoth wywołują wśród katolików protesty. A katolicy przeciw obrazie uczuć religijnych protestują za pomocą wspólnej modlitwy różańcowej czy petycji. N