Matka Kurka: Aborcja- społeczne paliwo, ideologiczny samograj i polityczna mina
Połowę życia spędziłem w PRL-u i nie potrafię sobie przypomnieć, aby przez jedną chwilę, w szkole, w pracy, na podwórku pojawiało się słowo „aborcja”. Temat w PRL-u był znany pod zupełnie inna nazwą – skrobanka. Jako dziecko słyszałem o skrobance, każda sąsiadka wiedziała, u którego lekarza można się „wyskrobać”, co druga wiedziała kto i ile razy się skrobał. Co ciekawe ani w kościele, ani na lekcjach religii nikt nie mówił o życiu poczętym, o jego ochronie i przywoływał tych wszystkich argumentów w postaci cepa, jakimi się teraz ludzie okładają.