Dawid Wildstein dla Frondy: Hipokryzja i groteska buntów opozycji
Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Kiedy cztery lata temu działacze „Solidarności” zablokowali Sejm w proteście przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego, ówczesny prezydent Bronisław Komorowski stanowczo potępił te działania. Określił je jako „przekroczenie normalnej, zdrowej zasady prawa do demonstracji”. Kiedy jednak poseł Krystyna Pawłowicz opuszczała Sejm w eskorcie policji, prezydent Komorowski przyznał, że miał wtedy „satysfakcję”, nie dodając jednak, dlaczego posłanka opuszczała budynek Sejmu w eskorcie policji i jaki „komitet powitalny” jej przy tym towarzyszył... Również była premier Ewa Kopacz mówiła dwa lata temu, że rząd „obala” się przy urnie wyborczej, nie na ulicy, dziś jednak chętnie uczestniczy w manifestacjach KOD