Kiedy popatrzy się na jeden z filmów z manifestacji pod Sejmem, można zrozumieć, skąd bierze się agresja demonstrantów. Szkoda, że przy okazji nie ma dla nich żadnych świętości.
Jeden z internautów zamieścił na Youtube wideo pokazujące, jak "bawią" się manifestujący pod Sejmem. Włosy jeżą się na głowie, bo wokół walają się butelki po alkoholu, demonstrantom plączą się nogi, jedna z kobiet ochrypłym głosem wykrzykuje refren szlagieru Chłopców z Placu Broni "Wolność". Jednak to jeszcze nic. Okrzyki typu "Precz z PiS-urą, dyktaturą" czy "500 Plus- łapówa wyborcza" są przerywane... pieśniami patriotycznymi, zaczynając od "Roty" i "Boże, coś Polskę" na "Pierwszej Brygadzie" i "O mój rozmarynie" kończąc. O ile trudno mieć coś przeciwko patriotycznym pieśniom (chyba że się jest z KOD-u), jednak nasuwa się pytanie, czy to stosowne miejsce, czas i okoliczności na "Rotę".
Jedna z demonstrantek, pomagając wstać chwiejącemu się koledze, postanowiła w pewnym momencie zasalutować.
Pytanie, gdzie są politycy opozycji, którzy zawsze szumnie zapewniali, że wartości patriotyczne nie są im obce i czy są świadomi, że z takim wsparciem długo nie osiągną tego, co by chcieli, czyli de facto odzyskania władzy...
ajk/wsumie.pl, Youtube, Fronda.pl
