Wildstein o Tusku: Nie będę płakał po kimś, kto piał peany na cześć Putina
Nie mam zamiaru płakać po Tusku.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Nie mam zamiaru płakać po Tusku.
W pierwszych słowach mego listu, czy jak kto woli felietonu, najmocniej przepraszam, że drugi dzień się spóźniam i to znacznie. Mam szereg usprawiedliwień, wokanda, choroba, naprawa samochodu i co najgorsze ręce tak poranione, że pisać ciężko. Tak się kończy rozbieranie starej Skodziny, a na dodatek po złożeniu zaświecił się immobilizer, którego nie dotykałem. Padam na twarz, ale piszę wbrew przeciwnościom. Cały ten wstęp można by uznać za lanie wody, gdyby nie to, że tak dokładnie wyobrażam sobie kandydaturę Jacka Saryusza-Wolskiego na króla Europy. Ma chłop przed sobą do pokonania więcej przeszkód niż opisałem ze swojego życia. Polska wysunęła optymalną dla siebie kandydaturę, niemniej przypomina ta akcja słynnego słomianego Misia.
Fronda: W Polsce po 1989 roku władzę w Polsce przejęli postkomuniści. Jaki mieli stosunek do odzyskania niepodległości w 1918 roku?
Sebastian Wojciechowski i Przemysław Osiewicz, „Zrozumieć współczesny terroryzm. Wybrane aspekty fenomenu'', wydawnictwo Difin, Warszawa 2017.
Niemiecka prasa broni Donalda Tuska. Oczywiście to najlepszy dowód na to, że reprezentuje od nie niemieckie, a stricte polskie interesy. W Suddeutsche eitung czytamy, że:
W programie „Woronicza 17” pojawili się dzisiaj m.in. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki oraz poseł Nowoczesnej, Piotr Misiło. Rozmawiano o braku poparcia dla Donalda Tuska ze strony polskiego rządu.
Posłanka Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus, pojawiła się w programie „Młodzież kontra” i znów zabłysnęła tak, że pamiętać będziemy ją jeszcze długo. Oznajmiła, że PiS wystawił swojego własnego kandydata – Syriusza-Wolskiego:
Jacek Saryusz-Wolski wczoraj został oficjalnym kandydatem polskiego rządu na fotel szefa Rady Europejskiej. PiS odmówił też poparcia kandydatury Tuska. Już wieczorem ukazał się pierwszy komentarz Saryusza-Wolskiego, w którym zabrał głos na temat całej sprawy. Dziś na jego twitterze pojawiły się dwa kolejne, które nie wymagają komentarza:
Środowiska feministyczne i lewicowe pod hasłami „Przeciw przemocy władzy. Dość wyzysku reprodukcyjnego” przeszły ulicami Warszawy w dorocznej Manifie. Co roku w okolicach 8 marca feministki organizują pochód, podczas którego manifestują swoje postulaty.
Zarząd MZA w Warszawie podjął decyzję o usunięciu reklamy tygodnika „Gazeta Polska” z autobusów mimo że wcześniej znał jego treść i podpisał z Gazetą umowę.
Prokurator rejonowy w Kamieniu Pomorskim przedstawił Ryszardowi D. i Barbarze B. zarzuty związane z uprowadzeniem i pozbawieniem wolności 12-latki, do którego doszło przedwczoraj w Golczewie w województwie zachodniopomorskim. Trzecią zatrzymaną osobą jest Piotr S. Czynności procesowe z jego udziałem jeszcze się nie rozpoczęły. Jak powiedziała Małgorzata Wojciechowicz rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, oboje podejrzani złożyli wyjaśnienia.
„Gdyby Tusk nie został przewodniczącym i miał wrócić do Polski to przy słabości intelektualnej obecnych władz PO i opozycji, on — poza wszystkimi zarzutami — był politykiem sprawnym, inteligenty i doskonałym manipulatorem” - powiedział Adam Borowski.
"Parę dni po tym, gdy podjął decyzję o likwidacji polskiego przemysłu okrętowego w Szczecinie, jedzie do Berlina i odbiera z rąk Angeli Merkel order imienia wybitnego polakożercy pana Rathenaua" - mówił o Tusku Joachim Brudziński.
Tzw. wiewiórka case pokazuje ogrom hipokryzji byłej ekipy rządzącej. Wszystkim tym, którym wydaje się, że PiS i minister Szyszko chcą wyciąć wszystkie drzewa w Polsce, przypominamy „ekologiczne” obrazki PO
Niccolo Machiavelli, jeden z twórców nowoczesnej teorii polityki oraz stosunków międzynarodowych, twierdził, że każde trzeźwe działanie polityczne warunkują dwa typy czynników: „necessità” i „occasione”. Z jednej strony mamy więc konieczności i ograniczenia wynikające z istniejącego stanu rzeczy, a z drugiej owe rzadkie okazje, które nagle ten stan rzeczy zmieniają, gubiąc jednych, a innych wynosząc na wyżyny ich potencjału. Problem z „ocassione” polega jednak na tym, że nie da się ich przewidzieć. Są one tym, co współcześnie Nassim Taleb – wybitny statystyk i badacz zastosowań rachunku prawdopodobieństwa – nazywa „czarnymi łabędziami”. Są wydarzeniami absolutnie kluczowymi dla historii, ale z punktu widzenia normalnego biegu zdarzeń bardzo rzadkimi i mało prawdopodobnymi. Na „occasione” można co najwyżej być otwartym i wypatrywać ich w oparciu o ogólne analogie historyczne. Pamiętać należy jednak przy tym, że historia nigdy się nie powtarza w sensie dosłownym.