Uwaga
1. Od jakiegoś czasu jest zupełnie jasne, że cowtorkowe pogadanki premiera Tuska przed posiedzeniem Rady Ministrów, skwapliwie transmitowane przez zaprzyjaźnione z nim media, mają przede wszystkim na celu odwracanie uwagi od coraz poważniejszych problemów, z którymi kompletnie, nie radzi jego rząd. W tej sytuacji najsensowniej byłoby zawartością tych pogadanek, się nie interesować, ich nie omawiać, nie komentować, po premierowi Tuskowi tylko o to chodzi, żeby wokół nich, budować emocje społeczne, najczęściej niestety negatywne. Ale to co zrobił wczoraj przed posiedzeniem RM, premier Tusk przekracza wszelką miarę, bezczelności, cynizmu, hipokryzji, bo ośmielił się on zwrócić do prezydenta Karola Nawrockiego zmodyfikowanym cytatem z Romana Dmowskiego, że „ ma on obowiązki polskie , a nie rosyjskie”. Największy reseciarz z lat 2008-2014 , kiedy był polskim premierem, co kontynuował także twórczo w latach 2014-2019, kiedy był szefem Rady Europejskiej, ośmiela zwracać się w ten sposób do cz