Białoruś obłożona surowymi sankcjami
Rada Unii Europejskiej zdecydował o nałożeniu sankcji na białoruski handel, transport i usługi. Sankcje przyjęto dzisiaj.
Kategoria
Podkategoria: Unia Europejska
Rada Unii Europejskiej zdecydował o nałożeniu sankcji na białoruski handel, transport i usługi. Sankcje przyjęto dzisiaj.
„Wybraliście na szefa NATO człowieka, który ściskał się z Miedwiediewem i promował Gazprom. A teraz jesteście zdziwieni, że Rutte działa na rzecz rozbrojenia Europy?” – pyta europoseł Beata Szydło.
W nocy z czwartku na piątek przywódcy 27 państw Unii Europejskiej zdecydowali o obsadzeniu najważniejszych stanowisk unijnych. Zgodnie z osiągniętym wcześniej porozumieniem, przewodniczącą Komisji Europejskiej na kolejną kadencję wybrana została Ursula von der Leyen.
Unia Europejska ogłosiła, że przywróci cła na wybrane towary z Ukrainy, korzystając z "hamulca bezpieczeństwa" ustanowionego w celu uspokojenia protestujących rolników z różnych krajów Wspólnoty.
Premier Włoch Giorgia Meloni, której ugrupowanie po ostatnich wyborach europejskich zyskało w PE więcej mandatów niż PiS, próbuje zdominować grupę EKR i wejść w sojusz z EPL. „Obecna linia, a nawet istnienie EKR, stoi zatem pod znakiem zapytania” – przestrzega Witold Waszczykowski.
Ursula von der Leyen pozostanie drugą kadencję na stanowisku przewodniczącej Komisji Europejskiej. Zakłada to porozumienie dot. podziału najważniejszych stanowisk w UE, o którym szefa EPL Manfreda Webera poinformował premier Donald Tusk.
„Dziś jest historyczny dzień, kiedy przechodzimy do rzeczywistych, realnych negocjacji z Unią Europejską w sprawie członkostwa Ukrainy” – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Unia Europejska podjęła przełomową decyzję o przeznaczeniu pierwszej transzy środków w wysokości 1,4 miliarda euro na pomoc wojskową dla Ukrainy, finansowaną z zamrożonych aktywów rosyjskich.
Jest niezwykle ciekawe to, że w Polsce panuje ciągle cisza wokół coraz bardziej interesującej gry o ukształtowanie nowego europejskiego układu. To rzecz krytyczna dla przyszłości Unii i szerzej Europy w nadchodzących latach. Co istotne, zwykle tego typu napięcia i gry kończyły się w historii wojnami, bo nie dawało się przezwyciężyć w normalnej, dyplomatycznej drodze wszystkich sprzeczności. Dzisiaj znudzeni i zblazowani Europejczycy sami za broń nie chwycą, bo nie są w stanie nie tylko walczyć między sobą, ale nie są już nawet zdolni do obrony samych siebie w swoich krajach. Więc wydaje się, że dyplomacja zwycięży, ale wcale tak być nie musi. Bo mamy przecież kogoś, kto chętnie wykorzysta każde tego typu napięcia, do podsycania sprzeczności i poprzez swoje agentury, wyeskalować te napięcia do wybuchowego końca.
Od 2027 roku obowiązywać zacznie unijna dyrektywa nakładająca opłaty za emisje CO2 w transporcie i budownictwie. Wiemy już, ile nowe regulacje będą kosztowały Polaków.
„Niestety, ponieważ polska delegacja, która była zwolennikiem dużej grupy, jest bardzo osłabiona, ma 20 posłów, a w zasadzie z byłego kierownictwa zostały tylko dwie osoby, to dziś Meloni rozdaje karty w EKR. Byłoby dosyć smutnym, gdyby polska delegacja musiała opuścić grupę, którą niegdyś stworzyła” – mówi prof. Zdzisław Krasnodębski, komentując tworzący się nowy układ sił w Parlamencie Europejskim.
Ambasadorowie państw Unii Europejskiej wyrazili zgodę na uruchomienie 14. pakietu sankcji wobec Rosji. Oznacza to, że udało się przełamać sprzeciw niemieckiego rządu, który dotychczas blokował nowe restrykcje wobec Kremla.
Ustępujący poseł do PE Jacek Saryusz-Wolski donosi za pośrednictwem mediów społecznościowych, że „Meloni wysadziła w powietrze wstępnie uzgodniony podział najwyższych stanowisk w UE”. Włoska premier ma też starać się przejąć dominację w EKR i wejść w koalicję z EPL.
Komisja Europejska podjęła drastyczną decyzję, obejmując Polskę procedurą nadmiernego deficytu, razem z sześcioma innymi państwami. To pierwszy raz od 14 lat, kiedy Polska staje się celem takiej sankcji unijnej administracji.
Jak podaje w środę portal money.pl, Komisja Europejska oficjalnie potwierdziła, że Polska znalazła się w gronie państw Unii Europejskiej, których deficyt budżetowy przekroczył alarmowy poziom 3% PKB. Polsce grozi teraz procedura nadmiernego deficytu, która może wymusić cięcia w wydatkach państwa.