Ukraina odbudowywana przez Niemcy… wspólnie z Rosją na terenach okupowanych
Wygląda na to, że Niemcy już zaakceptowały okupację Ukrainy i odebranie jej ziem przez Rosję, na co może wskazywać ich zaangażowanie w odbudowę zniszczonego Mariupola.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
Wygląda na to, że Niemcy już zaakceptowały okupację Ukrainy i odebranie jej ziem przez Rosję, na co może wskazywać ich zaangażowanie w odbudowę zniszczonego Mariupola.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał dziś, że Kreml przygotowuje operację, w ramach której zmobilizowanych do armii ma zostać 300 tys. Rosjan. Eksperci wskazują, że byłoby to niezwykle groźne wyzwanie dla walczącej z najeźdźcą Ukrainy.
Od początku wojny na Ukrainie niezwykłą opieszałością w niesieniu pomocy napadniętemu państwu wykazują się Niemcy. Symbolem ich pomocy stało się 5 tys. hełmów, których wysłanie Berlin zapowiedział na moment przed pełnoskalową inwazją. Teraz jednak Ministerstwo Obrony Niemiec obiecuje, że na front trafią wreszcie pociski artyleryjskie zakupione przez Berlin.
Rosjanie zażądali od Ukrainy wydania i ekstradycji wszystkich osób, które odpowiadają za ataki terrorystyczne na terytorium rosyjskim. Ukraina dosadnie odpowiedziała na te żądania.
„Pod krzyżem Jezusa modlę się za wszystkich okaleczonych żołnierzy i tych, którzy oddali swe życie za wolność Ukrainy” – mówi Radiu Watykańskiemu bp Jan Sobiło. Wyznaje, iż Zaporoże, gdzie posługuje, jest w ostatnich dniach masowo ostrzeliwane. „Wiemy, że ten Wielki Tydzień może być ostatnim w naszym życiu i od tego będzie zależeć cała wieczność, stąd staramy się zacieśniać relację z Jezusem, by być gotowym nawet na ewentualną śmierć” – mówi hierarcha, prosząc o usilną modlitwę za Ukrainę.
Ukraińcy zarzucają polskiemu wiceministrowi rolnictwa Michałowi Kołodziejczakowi „dziwne zachowanie” w czasie spotkania dot. ukraińskich produktów rolnych. Do oskarżeń postanowił odnieść się sam polityk Koalicji Obywatelskiej.
Polacy nie chcą, aby nasi żołnierze oraz żołnierze z pozostałych krajów NATO zostali wysłani na Ukrainę.
Rosjanie przeprowadzili dziś kolejny barbarzyński atak na Kijów. Na szczęście zadziałał system, który zaalarmował mieszkańców przed zbliżającym się niebezpieczeństwem. Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba opublikował w mediach społecznościowych wstrząsające nagranie, na którym zarejestrowano dzieci uciekające do schronu.
Rosja przeprowadziła dziś rano kolejny zmasowany atak na Kijów. Wedle ekspertów, napastnicy wykorzystali pociski hipersoniczne. Do tej pory potwierdzono informacje o czterech osobach rannych.
Sztab generalny ukraińskiej armii pochwalił się dziś ważnym sukcesem. Udało się skutecznie uderzyć w dwa okręty desantowe Floty Czarnomorskiej. Ponadto Ukraińcy zaatakowali rosyjskie centrum łączności w Swastopolu.
Doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak oznajmił, że oskarżenia wysuwane przez stronę rosyjską, obarczające winą Ukrainę za wczorajszy zamach terrorystyczny pod Moskwą są „absurdalne”.
Seria eksplozji wstrząsnęła stolicą Ukrainy w nocy ze środy na czwartek, gdy wojska Władimira Putina dokonały zmasowanego ataku rakietowego na miasto. Ludzie zostali wyrwani ze snu, a bezbronni cywile uciekali do metra w poszukiwaniu schronienia. W wyniku ataku rannych zostało 13 osób.
W trakcie trwającej w USA kampanii wyborczej Donald Trump określił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego mianem „najlepszego handlowca w historii”.
Jak wskazują doniesienia medialne, jednym z elementów mogącym wskazywać, że rosyjska agresja na Ukrainę osiągnęła nowy, przerażający poziom, może być użycie przez Rosję bomby próżniowej. Byłoby to bezprecedensowe bestialstwo. Siergiej Szojgu – czytamy – miał już otrzymać raport o rzekomej śmierci 300 ukraińskich żołnierzy w wyniku precyzyjnego ataku amunicją próżniową.
W USA trwają przygotowania do przekazania Ukrainie pierwszego od grudnia 2023 roku pakietu pomocy wojskowej o wartości 400 mln dolarów.