Polski ambasador o zatopieniu Moskwy: to się zdarza raz na 1000 lat
Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki stwierdził, że wydarzenie takie, jak zatopienie krążownika "Moskwa" ma miejsce raz na 1000 lat.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki stwierdził, że wydarzenie takie, jak zatopienie krążownika "Moskwa" ma miejsce raz na 1000 lat.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało dziś o pożarze na słynnym krążowniku rakietowym Moskwa. Wedle Rosjan doszło do detonacji amunicji, ale nieznana jest jeszcze przyczyna. Ukraina wskazuje natomiast, że jej siły zbrojne zaatakowały Moskwę rakietami Neptun. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano moment wybuchu.
Nie milkną echa szokującej wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który stwierdził, że w odróżnieniu od prezydenta USA Joe Bidena, nie mógłby rosyjskich zbrodni dokonywanych na Ukraińcach określić mianem ludobójstwa.
„Ukraina ogromnie cierpi i krwawi, ale broni się i potrzebuje wsparcia” – powiedział prezydent Andrzej Duda po powrocie z Kijowa.
„Jestem przekonany, że te cztery państwa będą jako pierwsze na wszystkich kartach historii w przyszłości, a przyszłość mamy wielką, dlatego że mając takich partnerów i przyjaciół my zwyciężymy na pewno” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w czasie wspólnej konferencji prasowej z prezydentami Polski, Litwy, Łotwy i Estonii.
Doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz poinformował, że broniącym oblężonego Mariupola żołnierzom 36 Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej udało się połączyć z pułkiem Azow. Dzięki temu w ocenie ukraińskich władz główny przyczółek ukraińskich sił w Mariupolu będzie mógł skutecznie przeciwstawiać się najeźdźcy.
Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (GUR) opublikował na swojej stronie internetowej dane osobowe członków specjalnego oddziału Gwardii Narodowej (Rosgwardii) z Niżnego Nowogrodu. To oni mieli dopuszczać się zbrodni na narodzie ukraińskim.
Goszczący dziś na Ukrainie prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii wystąpili na konferencji prasowej w Kijowie. Prezydent Andrzej Duda mówił m.in. o konieczności wprowadzenia skutecznych sankcji przeciw Rosji i rozliczenia sprawców zbrodni. Przekonywał, że Rosja musi zostać wykluczona ze społeczności międzynarodowej. Wyraził też nadzieję, że Ukraina stanie się członkiem Unii Europejskiej.
Kancelaria Prezydenta poinformowała na Twitterze, że odwiedzający dziś Ukrainę prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii spotkali się już z prezydentem Ukrainy.
Prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii udali się dziś na Ukrainę. W ramach wizyty odwiedzili m.in. zburzoną przez Rosjan Borodziankę pod Kijowem. „Brutalne zbrodnie wojenne popełnione przez armię rosyjską nie pozostaną bezkarne” – zapewnił w mediach społecznościowych prezydent Litwy Gitanas Nauseda.
Nie milkną echa skandalicznej wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który stwierdził, że nie należy nazywać rosyjskich zbrodni ludobójstwem. Stanowczo na te słowa reaguje ukraiński resort dyplomacji.
Były pięściarski mistrz świata w królewskiej kategorii wagowej, a zarazem brat mera Kijowa – Władimir Kliczko uważa, że nie zaproszenie do ukraińskiej stolicy niemieckiego prezydenta Steinmeiera jest wynikiem prowadzonej przez niego polityki wobec Ukrainy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował rosyjskiemu dyktatorowi wymianę zaprzyjaźnionego z Putinem ukraińskiego oligarchy Wiktora Medwedczuka na przebywających w niewoli rosyjskiej ukraińskich żołnierzy.
Przerażające dane podał dziś mer Mariupola Wadym Bojczenko. Od początku walk w tym mieście zginęło już 21 tys. cywilów.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pokazał dziennikarzom amerykańskiej telewizji CNBC centrum dowodzenia, w którym mieszka od początku rosyjskiej inwazji.