Tylko u nas
- Prezydent Zełenski poczuł się tak dalece urażony przed kamerami całego świata, że trudno byłoby mu teraz pójść do Canossy, co byłoby też źle przyjęte przez samych Ukraińców. Zdaje się, że jego kozacka postawa spodobała się społeczeństwu, a jego notowania po sporze z Trumpem raczej rosną niż maleją. Ale nie jest to postawa dojrzałego narodu. Ukraińcy znaleźli się w trudnym położeniu i nie powinni mnożyć sobie problemów. Powinni działać tak, aby tych problemów było mniej, a nie więcej. Bez Stanów Zjednoczonych nie przetrwają. To rzeczywiście może skończyć się wyłożeniem ich na tacy Putinowi, na zasadzie „skoro nie możemy się z wami dogadać, to zabieramy swoje zabawki, a wy radźcie sobie sami”. Ukraina sobie sama nie poradzi - mówi w rozmowie z serwisem Fronda.pl, Andrzej Talaga.